Aplikacja dla sceptyków, którzy nie wierzą w to, że aplikacja może dać im 10% więcej szczęścia w życiu…

0

Nigdy nie lubiłem, kiedy neofici „modnych zajęć”, takich jak bieganie, crossfit, picie craftowych piw etc. próbowali na siłę uszczęśliwiać mnie swoją nową drogą życia. Jestem już duży i jeśli będę miał na to ochotę, sam sprawdzę na czym polega dana aktywność i zdecyduję, czy chcę tego spróbować. Bardzo często zniechęca mnie również sam fakt, że coś staje się akurat „modne”. Wtedy już w ogóle trudno mi jest przekonać się do czegoś, co być może wcale nie byłoby takie straszne a wręcz przyjemne. Chyba właśnie dlatego, pomysł na aplikację do medytacji dla „niespokojnych sceptyków”, wzbudził we mnie mieszane uczucia. Już sama nazwa wskazuje, że ktoś próbuje namówić cię do czegoś, z czym niekoniecznie może być ci po drodze. Na szczęście do medytacji nie trzeba mnie namawiać. Bardzo dobrze znam takie pozycje jak INTU, albo Headspace. Często korzystam z nich, aby się wyciszyć i zrelaksować. I chyba tylko dlatego sięgnięcie po 10% Happier: Meditation for Fidgety Skeptics nie wiązało się z tymi negatywnymi emocjami o których pisałem wcześniej…

Była jeszcze jedna rzecz, która pomogła przezwyciężyć moje wewnętrzne (i może nie do końca logiczne) uprzedzenia. 10% Happier znalazła się na liście najlepszych aplikacji do rozwoju osobistego, które w 2018 roku pojawiły się w Google Play. Znam trochę rynek narzędzi do medytacji i wiem jak dobrze zaprojektowane są niektóre tytuły, dlatego czułem, że sugerowanie się nazwą byłoby straszną głupotą. Z czystą głową zainstalowałem więc 10% Happier, licząc na to, że otrzymam nowy tytuł, do którego będę regularnie zaglądał.

Pierwsze chwile z 10% Happier

Po pierwszym uruchomieniu aplikacji czeka nas krótka ankieta w której odpowiemy na pytania związane z naszym medytacyjnym doświadczeniem i tym czego brakuje nam w naszym życiu (lub co możemy polepszyć o tytułowe 10%). Wstępna personalizacja apki pozwoli określić kiedy planujemy medytować i jakich efektów oczekujemy (relaks, lepszy sen, koncentracja etc.). Po odpowiedzeniu na wszystkie pytania musimy też założyć konto, które zostanie zsynchronizowane z naszym adresem e-mail lub profilem w serwisie Facebook. Na koniec musimy już tylko zdecydować o tym, czy chcemy skorzystać z darmowego triala. Jeśli zdecydujecie się na tą opcję, pamiętajcie, aby pilnować terminu. Jeśli aplikacja nie przypadnie wam do gustu, a zapomnicie anulować subskrypcji, z waszego konta zniknie przeszło 400 złotych, czyli kwota, którą trzeba zapłacić za roczny dostęp do 10% Happier.

Już po kilku pierwszych minutach spędzonych z aplikacją zauważyłem wiele ciekawych rozwiązań. Nie da się ukryć, że mamy tu do czynienia z czymś, co bardziej przypomina kompleksowy kurs, niż aplikacją wpierającą medytowanie. Z pomocą 10% Happier możemy na przykład kontaktować się z trenerami. Istnieje też jasny podział na filmy instruktażowe i same medytacje prowadzone w formie audio. Jest też wsparcie dla Siri na urządzeniach z iOS. Dzięki tej opcji, nie musimy otwierać oczu lub odblokowywać smartfona, żeby rozpocząć medytację.

Wiem, że konkurencyjny Headspace, dużą wagę przywiązuje do głosu lektorów. W przypadku 10% postawiono na ich kompetencje – to co słyszymy z słuchawek lub głośników to słowa wypowiedziane przez prawdziwych instruktorów medytacji. Niestety, nie wszyscy posługują się perfekcyjnym angielskim. W tej sytuacji wybieram jednak Headspace, gdzie zatrudniani są profesjonalni lektorzy, których słucha się naprawdę przyjemnie. Warto natomiast docenić oryginalne tematy i intencje medytacji, które pojawiają się w 10% Happier.

Na pewno dobrze jest skorzystać z 7-dniowej wersji próbnej aplikacji i sumiennie przetestować ją pod kątem własnych potrzeb. Tylko w ten sposób ocenicie, czy taka szkoła medytowania to rozwiązanie dla was. Twórcy aplikacji wykonali kawał dobrej roboty i na pewno warto sprawdzić ten tytuł szukając wirtualnego przewodnika po świecie oddechu, koncentracji i wewnętrznego spokoju. Przed wykupieniem rocznej subskrypcji polecałbym przetestowanie kilku takich tytułów bo każdy użytkownik doceni pewnie nieco inne elementy poszczególnych produkcji.

Do
góry