1967 to aplikacja do edycji zdjęć ze świetnym interfejsem. Co jeszcze ma do zaoferowania?

0

1967 – Vintage Filters

Lubię produkty, których autorzy mają na nie faktyczny pomysł i konsekwentnie go realizują. Aplikacji do edycji zdjęć mamy pod dostatkiem — pomijając te naprawdę z najniższej półki o których staramy się tutaj nie wspominać, bo i na co one komu, to cała reszta… w sumie specjalnie się od siebie nie różni pod względem tego, w jaki sposób dokonujemy w nich obróbki zdjęć. Ten sam schemat, który widzieliśmy już w co najmniej kilku innych programach, choć owszem — mogą różnić się ikonki i kolory. To jednak odrobinę za mało. 1967 – Vintage Filters bardzo pozytywnie się na tym tle wyróżnia, a czy poza tym ma się czym pochwalić?

1967 – Vintage Filters to nietypowy interfejs i zestaw przyzwoitych filtrów dla każdego

Filtry do zdjęć w stylu vintage to klasyka gatunku — dostaliśmy je już w kilkudziesięciu, jeżeli nie kilkuset, rozmaitych aplikacjach do fotografii. Jedne przygotowane są lepiej, inne gorzej. W 1967 – Vintage Filters działają naprawdę przyzwoicie, ale… to właściwie byłoby na tyle. W podstawowej paczce mamy kilka kolorystycznych nakładek, które urozmaicą każde zdjęcie, a poza tym dostaliśmy jeszcze możliwość ustawiania ich intensywności. Standardowo oczywiście wszystko działa na sto procent, jednak prostym gestem maźnięcia palcem w dół/górę możemy je modyfikować. Jak zapędzimy się w aplikacji o jeden filtr za daleko — twórcy zaproponują nam wykupienie pełnego pakietu kolorystycznych wariacji, który wyceniony został na 4,99 zł.

1967 – Vintage Filters

W aplikacji 1967 – Vintage Filters nie uświadczymy żadnych dodatkowych narzędzi, które pozwoliłyby nam w jakiś inny sposób dostosować nasze fotografie. To prosty program, który w 100% skupia się właśnie na nakładaniu filtrów. Do tych trudno się przyczepić — bowiem przygotowane zostały naprawdę z głową i ładnie „mieszają” się zarówno na jasnych, profesjonalnych, zdjęciach, jak i tych mniej udanych wykonanych domowym sumptem. Na duży plus zdecydowanie zaliczyć można niecodzienny design, który fantastycznie sprawdza się w akcji i wygląda świetnie (tak, naprawdę lubię aż tak dużą typografię). Jest jednak stosunkowo prostą aplikacja i nijak nie może stanąć do walki z kombajnami takimi jak VSCO czy nieustannie rozwijany Snapseed.

Aplikacja 1967 – Vintage Filters dostępna jest w App Store, w wersji uniwersalnej

Do
góry