360-stopniowe nagrania zmierzają na Periscope (i Twitter)

0

zrzut-ekranu-2016-12-29-o-20-59-03

Przekazywanie obrazu na żywo staje się coraz popularniejsze. Wszystko dzięki coraz lepszym sprzętom które skrywamy w kieszeniach, a także sprawniej działającej sieci połączeń internetowych. Nie bez znaczenia jest też nieustanna praca nad budową usług, które umożliwiają takie zabiegi. Periscope podbił serca użytkowników niemalże od razu. Nie trzeba było długo czekać na cały pakiet naśladowców usługi, którzy wszystko robili baaardzo podobnie. W tej prostocie był pewien magnetyzm, który nie bez powodu porwał tłumy. Po małych kopiach nadszedł czas na kroki tych większych — zadomawiają się na Facebooku, a w końcu powoli nawet Instagram implementuje podobne usługi dla swoich użytkowników — w ramach tamtejszych Historii. No ale jeśli uważacie że to, co dotychczas oferował Periscope i Twitter to za mało — będziecie wniebowzięci. Już niebawem do usługi dojdzie kolejna, duża, opcja!

Nowością o której mowa, jest nadawanie obrazów w 360 stopniach. Co to oznacza dla użytkowników? Nie mniej, nie więcej — a właśnie tyle, że możemy obserwować wybrany punkt z kilku perspektyw. Bo mimo że jako widzowie wszystko widzimy na płaskim ekranie, to obiekt nagrywający ma moduł kamery dookoła — przez co możemy bardzo prosto, bo za pomocą myszki, maźnięcia palcem czy poruszania telefonem, obracać widok jak nam się tylko podoba. Interesująca nas treść nie mieści się w kadrze? Maźnijmy w ekran, albo ruszmy myszką — możemy to robić tak długo, aż nie zobaczymy wszystkiego tego, na czym nam zależy!

peri

Pierwsze próby takich audycji już za nami. Dostęp do, jak to nazywają twórcy, Periscope 360, ma na ten moment wąska grupa użytkowników. Wybrani partnerzy mogli skorzystać z dobrodziejstw technologii — i, jak widać chociażby na zamieszczonym niżej wideo, robią z tego użytek, który robi wrażenie! Zwróćcie też uwagę, że każdy taki materiał posiada specjalną plakietkę, która informuje, że transmisja dostępna jest w 360 stopniach.

Kiedy wszyscy będą mogli korzystać z dobrodziejstw takich rozwiązań? Nie mam pojęcia. Na oficjalnym blogu usługi możemy przeczytać, że Periscope 360 jest jeszcze w fazie testów — i na pierwszy ogień poszła wąska grupa użytkowników. Po niej mają dołączać kolejni użytkownicy — na ten moment jednak nic nie wiadomo na temat terminów, trzeba czekać.

Ciekawe rozwiązania, pytanie brzmi, czy kiedy znajdzie się w rękach szerszej grupy użytkowników znajdzie faktyczne zastosowanie? Czas pokaże. Na ten moment nie pozostaje nam nic innego, jak czekanie na dalszy rozwój wypadków.

Źródło: Blog Periscope

 

Do
góry