8 najlepszych aplikacji do edycji zdjęć na Androida

8

Aplikacji służących edycji zdjęć na Androida jest pod dostatkiem. Sam szukając odpowiedniego narzędzi na starcie przejrzałem ich dziesiątki. Zarówno darmowych jak i płatnych. Część z nich pojawiła się już na łamach AntyApps, ale w serwisie pojawia się kilkanaście blogów dziennie, dlatego istnieje prawdopodobieństwo, że coś Wam umknęło. Ale spokojnie, z tym wpisem zdążycie nadrobić wszystkie zaległości — i nie tylko!

Fotor — ile razy chcieliście tylko przyciąć czy rozjaśnić fotografię, albo najzwyczajniej w świecie złączyć kilka obrazków w jeden? Ta aplikacja sprawdzi się znakomicie. Oprócz tego możecie z jej poziomu robić zdjęcia: zarówno klasyczne jak i HDR, dodawać filtry i, jak już wspomniałem, dokonywać podstawowej edycji. Na szybko jak znalazł — prosta, intuicyjna, dla wszystkich; a do tego jeszcze darmowa!

Link do naszej recenzji // Google Play

Girls Camera — niestety nigdy nie miałem jeszcze przyjemności odwiedzić Kraju Kwitnącej Wiśni i skorzystać z dobrodziejstwa tamtejszych automatów służących do robienia tzw. Purikura, czyli małych zdjęć w formie naklejek, które można przyozdabiać dziesiątkami słodkich motywów. Od kiedy jednak mam smartfon z Androidem mogę wykonane fotki samodzielnie przyozdobić różnymi błyszczącymi gadżetami za pomocą aplikacji. Girls Camera to jedna z nich — dziesiątki ociekających obficie lukrem motywów już czeka, by znaleźć się na Twoich fotkach. Znajomi na pewno padną z zazdrości. A tak serio — nie chcę tworzyć dziwnych podziałów, ale produkt, jak sama nazwa wskazuje, chyba faktycznie bardziej spodoba się naszym czytelniczkom. Mimo wszystko warty sprawdzenia, ramki i inne gadżety czekają.

Google Play

Magic Hour — to prawdopodobnie jeden z najbardziej zaawansowanych i rozbudowanych programów, pozwalających nakładać kolorystyczne warstwy na zdjęcia. Fenomen i wielkość Magic Hour tkwi w możliwości ściągania filtrów zrobionych przez innych użytkowników, ale także tworzenia własnych i dzielenia się nimi ze światem. Już teraz czekają na Was tysiące ustawień, ściągnijcie i spróbujcie jak to działa; u mnie sprawdza się fenomenalnie — co jakiś czas zaglądam tylko do rankingów i ściągam nowsze filtry, których dotychczas nie znałem.

Link do naszej recenzji // Google Play (5,20 zł)

myTubo — jeszcze jedna aplikacja będąca klonem Instagramu i licząca na powtórzenie jego sukcesu. Niestety, mimo że sam używam jej (głównie ze względu na interesujące filtry) od kilkunastu miesięcy, ten nie nadchodzi. Polecam wszystkim, którzy mają opory przez instalajacją pierwowzoru, ale także i tym, którzy poszukują dobrze skrojonych filtrów.

Link do naszej recenzji // Google Play

Pano — jeden kadr to za mało? Zatem może widok panoramiczny da radę? Z aplikacją Pano to żaden problem — przynajmniej na dużych, otwartych powierzchniach, ale to przecież one najczęściej są na tyle rozległe, że zwykłe zdjęcie nie wystarcza, prawda?

Link do naszej recenzji // Google Play (9,60 zł)

PicsArt — najlepszy i najbardziej rozbudowany edytor zdjęć na Androida jaki znam. Nie jest to co prawda tak ogromne narzędzie jak Photoshop od Adobe, ale wśród standardów na systemy z Zielonym Robotem to prawdziwy kombajn. Docięcia, przycięcia, teksty, dymki, dodatki, filtry — znajdziecie tam dosłownie wszystko, co przychodzi mi do głowy gdy myślę o „edycji na szybko”. Całość podana w zjadliwej, prostej formie. Aplikacja standardowo jest darmowa, jednak w środku czekają na Was płatne dodatki — jeśli zdecydujecie się z nich skorzystać, będziecie zmuszeni sięgnąć do portfela. Ale i bez tego jest w czym wybierać.

Link do naszej recenzji // Google Play

Pix — kolejna aplikacja, w której do woli nakładać możemy filtrów kolorystycznych, warstw i ramek. Co ciekawe, to jedna z niewielu (jedyna?), która pozwala miksować ze sobą różne motywy, nakładając je równocześnie do zaimportowanych zdjęć. Jeżeli przeraża Was ilość opcji zawsze możecie skorzystać z losowo dobranych przez aplikację filtrów i zobaczyć co z tego wyjdzie.

Link do naszej recenzji // Google Play

Vignette — obok Magic Hour to jeden z najpopularniejszych i najbardziej docenianych programów, za pośrednictwem których możemy uatrakcyjnić nasze fotografie. Możemy za jego pomocą nie tylko zrobić zdjęcie, ale także poprawić jego podstawowe parametry (jasność, kontrast i tym podobne) i — co chyba wszyscy kochamy najbardziej — nałożyć jakiś interesujący filtr. Dostępnych jest ich blisko 100, do wyboru mamy także dużo ramek, które pomogą rozświetlić nasze twory. Znudziły Was standardowe formaty i rozmiary? Vignette ma ich do wyboru kilkanaście. Największym minusem aplikacji jest brak podglądu „na bieżąco”, przy wyborze różnych ustawień, jednak kiedy poświęcimy chwilę na zdefiniowanie najbardziej odpowiadających nam filtrów i zapiszemy je w pamięci urządzenia, to będzie jedno z najbardziej atrakcyjnych narzędzi do edycji fotek.

 Google Play (9,55 zł)

Do
góry