Afrykański Świt — Znakomita przygodówka opierająca się jedynie na tekście

3

swit

Pamiętam jak w podstawówce, jeden z moich kolegów przyniósł do szkoły książkę z serii Stalowy Szczur. Nie była to jednak zwykła literatura fantastyczna. Książka była swojego rodzaju grą, w której w zależności od tego, jaką drogę wybraliśmy, musieliśmy przechodzić do konkretnych paragrafów na określonych stronach. Dziś, po 20 latach, znów miałem okazję pobawić się w „paragrafówkę”. Tym razem na ekranie smartfona.

Afrykański Świt to gra stworzona na podstawie książki Beniamina Muszyńskiego. Po każdej stronie przeczytanego tekstu, będziemy musieli podjąć określone decyzje, które będą miały wpływ na dalsze losy naszego bohatera. Bez jakichkolwiek animacji, slajdów czy fizycznej kontroli nad bohaterem. Wszystko opiera się na czytaniu.

Zaczyna się klimatycznie. Orientalna muzyka wita nas już z poziomu menu. Tu możemy rozpocząć nową grę, kontynuować nasze poprzednie dokonania oraz przejrzeć zdobyte osiągnięcia. Jest ich co prawda tylko osiem, ale fani tekstowej rozrywki, na pewno docenią ten dodatek. W menu znajdziemy także zakładkę z ustawieniami. Tu pojawiają się tylko trzy działy: wyciszenie lub uruchomienie dźwięków oraz muzyki a także reset osiągnięć.

swit2

Po kliknięciu zakładki „nowa gra”, do całej zabawy wprowadza nas prolog. Akcja Afrykańskiego Świtu, toczy się na wiadomym kontynencie, w 1957 roku. Na kolejnych kartach wirtualnej książki, możemy przeczytać co nieco o naszej postaci. Nie zdradzając dokładnych szczegółów, wyjaśnię tylko, że nasz bohater to doświadczony życiowo facet po 40, który od kilku dobrych lat mieszka w Egipcie. Pochodzi z Rosji. Z racji swojej wojskowej przeszłości, w Afryce odnalazł się jako ochroniarz. Akcja gry toczy się podczas tajemniczej misji w południowej części kontynentu. Jako członek dużej ekspedycji, pomagasz w odnalezieniu zapomnianych plemion. Z dnia na dzień, robi się jednak coraz bardziej niebezpiecznie. I właśnie w takich okolicznościach rozpoczynamy grę, budząc się w obozowisku…

swit1

Nie chcę zdradzać wam całej historii, dlatego w tym miejscu zakończę opisywanie jakichkolwiek wątków fabularnych. Trochę trudno oceniać mi grę, która, tak na prawdę, pozbawiona jest jakiejkolwiek oprawy graficznej. Jedno jest jednak pewne. Ma to swój urok i jeśli nigdy wcześniej nie mieliście okazji zagrać w grę bazującą tylko i wyłącznie na tekście, gorąco polecam. Całej zabawie towarzyszy klimatyczna oprawa muzyczna, która świetnie wpisuje się w afrykańską scenerię. Jedynym zadaniem gracza jest podejmowanie określonych decyzji. Czytamy fragment tekstu a następnie wybieramy jedną z kilku akcji, które są rozpisanie poniżej. Tylko tyle i aż tyle. Sam jeszcze nie ukończyłem całej gry, jednak w komentarzach na Google Play wyczytałem, że tytuł jest dość krótki. Mimo to, wydaje mi się, że 8 złotych wydane na ten tytuł to jak kupić niedrogą książkę. Czas spędzony nad smartfonem lub tabletem, na pewno nie będzie stracony. Naprawdę polecam i czekam na coś podobnego, w klimacie postapokaliptycznym.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry