Airly traktuje o stanie powietrza inaczej niż konkurencja

0

airly00

Nie dalej niż w poniedziałek przedstawiłem wam zestaw, moim zdaniem, najlepszych aplikacji do kontroli jakości powietrza. Było ich sporo, każda miała swoje mocniejsze i słabsze strony, ale właściwie żadnej z nich nie udało się odbiec od wypracowanego przez szeroko pojętą konkurencję schematu. Dlatego dziś z nieskrywaną przyjemnością prezentuję wam rodzimy produkt, który bazuje na własnych czujnikach. Airly mierzy wszystko na własnych warunkach. Korzystając z własnych czujników i podając wszystkie dane w czasie rzeczywistym.

Twórcy w opisie aplikacji zadają pytania, które znajdziemy również u konkurencji:

☞ Czy chcesz wiedzieć gdzie i kiedy możesz bezpiecznie wyjść na spacer?
☞ Chcesz być na bieżąco z tym kiedy najbezpieczniej uprawiać sport na zewnątrz?
☞ Kiedy jest dobry moment na zabawę z dzieckiem na placu zabaw?

airly01

Jednak ich sposób udzielania odpowiedzi nieco się różni od standardowych schematów. Program skupia się na problemie smogu w Krakowie i okolicach. I nie, nie ma ich czterech czy sześciu, jak to standardowo bywa — mówimy tutaj o siatce ponad stu sensorów zamieszczonych na terenie miasta!

Zarzutem w przypadku wielu podobnych aplikacji był brak opcji ustawiania ulubionych miejsc, w których od ręki chcielibyśmy skontrolować jakość powietrza. Tutaj takich problemów nie ma — możemy zapisać i w krótką chwilę powrócić do miejsc, z których dane nas interesują. Możemy też przejrzeć śliczną animację, która pokaże jak w przeciągu ostatniej doby zmieniały się zanieczyszczenia we wskazanym miejscu, a już niebawem do aplikacji mają dołączyć prognozy na nadchodzące 24 godziny!

Wszystkie te dane podane są atrakcyjnej dla oka formie. Kolorami i stosownymi ikonkami (uśmiechy, neutralne wyrazy, smutki) oznaczone są wszystkie wieści na temat tego, czy powietrze w miejscu wskazanego sensora jest bezpieczne, czy może warto byłoby zaczekać z tym planowanym spacerem. Ewidentnie brakuje jednak w aplikacji określenia procentowego, o ile dopuszczalne normy zostały przekroczone.

Ponad sto sensorów nie może się mylić — tylko pozazdrościć mieszkańcom Krakowa i okolic fantastycznego narzędzia, które pozwoli im w czasie rzeczywistym sprawdzić faktyczny stan jakości powietrza za oknem. No bo właśnie, jeżeli miałbym wymieniać minusy Airly to właśnie największy z nich — na ten moment wszystkie dane związane są wyłącznie ze stolicą Małopolski. Trzymam jednak kciuki za rozwój projektu (więcej na temat startupu możecie poczytać w archiwalnym tekście Macieja) i liczę, że niebawem czujników od ekipy pojawi się więcej nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie!

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry