Aivon — wskaż zdjęcie, a aplikacja automatycznie rozpozna obiekty

1

Aivon

Dzisiejsze technologie potrafią zadziwić. Nierzadko też są na tyle zaawansowane, że po prostu przerażają. Jednak kreatywne wykorzystanie sztucznej inteligencji i innych nowości potrafią zapewnić uśmiech na twarzach ich użytkowników, a przy okazji stać się niezwykle przydatne. Jako przykład pozwolę sobie tutaj przywołać kwestię AR czyli rozszerzonej rzeczywistości na smartfonach i tabletach. Wypada świetnie łącząc przyjemne z pożytecznym w kolorowankach (sprawdźcie koniecznie Magic Painting) czy oferując nowy wymiar nawigacji samochodowej w Sygic. A takich przykładów jest w świecie technologii znacznie więcej. A co powiecie na program, który… rozpoznaje i opisuje obiekty, które widzi na wysłanych mu fotografiach? Tak właśnie działa Aivon!

Aivon rozpozna obiekty i emocje

Zasada działania programu jest niezwykle prosta. Po jego uruchomieniu czekają bowiem na nas dwa tryby: rozpoznawanie emocji oraz rozpoznawanie obiektów. Sami wybieramy który z elementów nas interesuje — a następnym krokiem jest już wskazanie zdjęcia. To, naturalnie, możemy zaimportować z biblioteki naszego urządzenia, albo z usług, które mamy z nim powiązanych. Gotowe? No to czekamy na efekty!

Aivon

Aplikacja wysyła wskazane przez nas obrazy na serwery usługi, gdzie następnie algorytmy dokonują analizy tego, co widzą na grafice. Długość tego procesu zależy w dużej mizerze od jakości połączenia internetowego — ale kiedy cały proces zostanie zakończony powodzeniem, otrzymamy werdykt.

Aivon — rozpoznawanie obiektów naprawdę działa!

Sam przeprowadziłem test na kilku, a może nawet kilkunastu zdjęciach. Z jednymi poradził sobie od razu i zrobił to naprawdę nieźle. Całkiem fajnie szło mu z emocjami ludzi na fotografiach, które mu podsuwałem. Z przedmiotami i sceneriami bywało różnie — dwa razy udało mu się nawet zawiesić. Czasami zaś było zbyt ogólnie — a według opisów był to po prostu pokój, ze ścianami w jakimś kolorze. Chociaż były też przykłady, w których system ten sprawdzał się znacznie lepiej, a tak jak mówiłem — najfajniej wygląda to w przypadku dobrze wykonanych portretów i emocji osób, znajdujących się na zdjęciach.

Aivon to kolejna aplikacja która robi po prostu coś nowego. Wiadomo nie od dziś, że algorytmy stojące za programami z których na co dzień korzystamy są naprawdę potężne — jednak jeszcze nigdy nie widzieliśmy jej w tej formie. Aplikacja Aivon dostępna jest na platformie Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

  • Jędrzej Kamiński

    Hm, bez połączenia internetowego aplikacja crashuje, więc wytrenowany model nawet nie jest zaimplementowany na urządzeniu. Połowa onboardingu jest zupełnie nieczytelna na S7. Ogólnie aplikacja raczej słabo wykonana a technologiczne bebechy nie różnią się to zbytnio od rozwiązań dostępnych już dawno w sieci; https://www.eyeem.com/tech czy https://www.captionbot.ai/.

Do
góry