Dotarła i aktualizacja do WhatsApp. Czekaliście?

0

Rynek komunikatorów jest na tyle tłoczny, że coraz trudniej się po nim poruszać. Każdy ma swoje preferencje i trudno za tym wszystkim nadążyć. W Polsce niewątpliwie największą popularnością cieszy się facebookowy Messenger. Ale często nie jest to jedyny komunikator, jaki mamy zainstalowany na naszych urządzeniach. Lokalnie WhatsApp nie cieszy się taką popularnością, jak chociażby w Wielkiej Brytanii. Ale i tutaj znajdzie się solidne grono jego miłośników. A tych z pewnością ucieszą nowości, które zawitały do programu. Ostatnio o zmianach pisałem głównie w kontekście Androida, to teraz — aby nadrobić — o tym, co dodano do programu na iOS.

WhatsApp pozazdrościł konkurencji i także dorobił się filtrów. Te możemy nakładać na dowolne formaty — filmy, gify czy po prostu zdjęcia. Trudno powiedzieć, aby wybór był jakiś wyjątkowo duży. To raptem pięć wariantów, wśród których znalazła się między innymi… skala odcieni szarości. Tak, to w dużym stopniu oddaje ich charakter. Chociaż warto mieć na uwadze, że to dopiero początek. I wierzę, że niebawem doczekamy się więcej wariantów — prawdopodobnie wtedy też będziemy mogli się spodziewać bardziej efektownych elementów.

Aplikacja WhatsApp na iOS doczekała się także funkcji tworzenia albumów, dzięki czemu połapanie się w grafikach będzie dużo łatwiejsze i przyjemniejsze. Teraz, nie ważne czy w rozmowach prywatnych czy czatach, będą one grupowane. Zaowocuje to zdecydowanie mniejszym chaosem pomiędzy chmurkami, chmurkami, a… chmurkami, no przecież! Aha, warto mieć na uwadze, że te foldery działać będą nie tylko przy zdjęciach. Bez problemu poradzą sobie także z wymieszanymi między nimi materiałami wideo czy ruchomymi obrazkami.

Twórcy WhatsAppa nie spoczywają na laurach, bo wiedzą, że konkurencja też nie śpi. Messenger jest tylko jeden, to wiadomo. Ale nie oznacza to wcale, że reszta nie może powalczyć — i jak pokazują nowości które regularnie przedstawiają nam autorzy Telegram albo właśnie WhatsApp — pomysłów nie brakuje. Czy ze wszystkich skorzystają ich użytkownicy? Wątpię. Ba, powiem więcej — „relacje” w jakimkolwiek komunikatorze wydają mi się być kompletnie zbędne. Ale najwyraźniej zapotrzebowanie jest, bo ludzie wciąż z nich korzystają.

Nowości w WhatsApp już lądują w aktualizacji aplikacji dla iOS. Użytkownicy Androida muszą uzbroić się jeszcze w odrobinę cierpliwości — ale patrząc na poprzednie praktyki firmy, prawdopodobnie w najbliższych dniach świeże funkcje dotrą także i do nich!

Źródło

Do
góry