Allo — najświeższy komunikator od Google już dostępny!

4

allo

Pierwszy raz o nowym, tekstowym, komunikatorze Google usłyszeliśmy jeszcze w maju, kiedy to firma ogłosiła takowy na swojej konferencji Google I/O 2016. Zapowiedziano wtedy dwa nowe programy — skupiający się na rozmowach wideo Duo (o którym więcej przeczytacie tutaj), a także dzisiejszą nowość — Allo. Oba miały pojawić się przed końcem lata i są. Wszyscy zastanawialiśmy się co takiego znajdzie się w Allo, czego nie znamy chociażby z obecnych od lat na rynku Hangouts. I cóż mogę powiedzieć — to zupełnie inne podejście do tematu komunikatora. Zadbano o to, by wyróżniał się na tle konkurencji: dodano mu tekstowego asystenta który wspomoże nas w rozmowach, bez konieczności przełączania się między aplikacjami. I co jeszcze?

Niestety, na pierwszy plan wysuwa się dla mnie jego największy minus: Google Allo w obecnej formie nie jest programem multiplatformowym. I to oznacza nie mniej, nie więcej, a tyle, że póki co skorzystacie z niego wyłącznie na urządzeniach z kartą SIM, bowiem naszym loginem automatycznie zostaje nasz numer telefonu. Trochę mało, jak na komunikator, czyż nie? No dobrze, ale przyjrzyjmy się bliżej co takiego Allo ma nam do zaoferowania.

google-allo

Prosty i estetyczny interfejs, który w każdym zakamarku wpisuje się w estetykę Material Designu to coś, czego programowi z pewnością odmówić nie można. Podobnie jak miłych dla oka animacji i ekspresowego tempa działania. Do tego dochodzą jeszcze zestawy znanych już naklejek, a także szyfrowane, prywatne, czaty. Te różnią się od standardowych rozmów tłem (oznaczone są na szaro), a także możliwością aktywacji automatycznego czyszczenia historii po wskazanym czasie. Nie jest to żadna nowość, w końcu konkurencja — chociażby Telegram — ma takie funkcje od dawna. Co zatem jest prawdziwym asem w rękawie Google Allo?

Asystent. Bot przyglądający się naszym rozmowom i pozwalający rozwikłać wiele zagadek bez konieczności przełączania się między kolejnymi aplikacjami. Asystent Google sam włącza się do rozmów, sugerując odpowiedzi, czy poszukując odpowiedzi na nasze pytania w tle. Analizując to o czym rozmawiamy, samodzielnie będzie podsuwał zestawy gotowych odpowiedzi. Niestety — wiele zapytań do asystenta obecnie działa śpiewająco wyłącznie w języku Szekspira, chociaż spokojnie — Polacy też dostali kilka zagrywek. Ciekawie też wypada funkcja wyszukiwarki wewnątrz komunikatora — wywołujemy ją prostym poleceniem @google. Podoba mi się minimalizm i rezygnacja w dużej mierze z graficznych interfejsów, na rzecz ich tekstowych zamienników w formie botów. Pytanie tylko, czy takie rozwiązania nam naprawdę potrzebne?

Google Allo to projekt ciekawy i intrygujący. Czy godny uwagi? Myślę, że tak, chociaż Asystent jest dość przerażający, kiedy zdamy sobie sprawę, że sztuczna inteligencja nieustannie analizuje to, o czym z kimś piszemy. Jedno jest pewne: to ciekawie wykonany komunikator, któremu niczego nie brakuje… no, może poza większą ilość polskich komend, ale te mają niebawem dołączyć. Dostępny jest na platformie Google Play oraz w AppStorze — niestety, rodzimi użytkownicy obu systemów nie mogą go jeszcze ściągnąć z naszej wersji sklepu. Androidowcy mogą skorzystać z *.apk (z rejestracją nie ma najmniejszego problemu), zaś iosowcy muszą mieć konto w państwie, gdzie program jest już dostępny.

Do
góry