I Am Innocent: każda decyzja ma znaczenie. Zwłaszcza w czasie rzeczywistym

0

Do przejścia gry decyzyjnej od początku do końca nie potrzeba zręcznych palców ani szczególnych zdolności przy obsłudze pada. Ten typ produkcji musi opierać się przede wszystkim na wciągającej fabule, która dynamicznie zmieniać się będzie w zależności od obranych ścieżek. Jeśli szukacie gry decyzyjnej z nutką grozy, w którą zagracie na ekranie smartfona, to Am I Innocent być może porwie was na długie godziny.

Wydawać by się mogło, że inteligentne telefony są idealnym miejscem, aby rozpowszechniać decyzyjny typ produkcji. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej i twórcy wolą zasypywać nas kolejnymi match-3, które niewiele się od siebie różnią. Chociaż Am I Innocent typowych dla gier mobilnych naleciałości się nie pozbył, to i tak wybija się ponad poziom tysięcy podobnych do siebie produkcji.

Ale od początku. Historia zaczyna się od kilku niepozornych wiadomości, na które trzeba będzie odpowiadać. Każdy wybór w jakiś sposób rysuje fabułę. Może ona zmienić poziom relacji z daną osobą albo, w trudniejszym przypadku, nawet wpłynąć na czyjeś życie. Jako że Am I Innocent od początku wrzuca nas w sam wir zdarzeń, nie można liczyć się z tym, że z jakąś decyzją zwlekać będzie się dało w nieskończoność.

To także dlatego, że fabuła dzieje się w czasie rzeczywistym. Całość historii obserwowana jest z poziomu smartfona, skąd można nadawać wiadomości i dzwonić, ale też wypełniać konkretne misje. Am I Innocent, dla podniesienia wrażenia realności zdarzeń będzie wysyłać notyfikacje na nasz prawdziwy telefon, gdy smartfon z gry otrzyma wiadomość.

Sama historia nie należy do najprzyjemniejszych. Zdecydowanie nie jest to nastoletni romans, jak w przypadku My Dear Diary. Klimat bliższy jest tutaj bardziej do The Wolf Among Us. To oznacza wszechobecny mrok i mnóstwo niewygodnych zdarzeń, w które niekoniecznie chcielibyśmy zostać wplątani.

Całe to dobre wrażenie Am I Innocent psuje przez obecność mini-gier. Kompletnie rujnują one specyficzny klimat gry i są po prostu na dłuższą metę irytujące. Jest to przy okazji ewidentna furtka dla mikropłatności. Sama produkcja jest dostępna do pobrania za darmo, ale drobne opłaty mogą sięgać kwot nawet wysokości pół tysiąca złotych. Wiadomo, że nie trzeba z mikropłatności korzystać, ale pozostaje lekki niesmak.

Poza frustrującą kwestią zupełnie niepasujących mini-gier, Am I Innocent to świetna gra z niecodzienną fabułą, która może być dobrą odskocznią od niewymagających myślenia prostych platformówek. Tę produkcję pobrać można za darmo ze sklepu Google Play lub App Store.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry