Systemowa aplikacja telefonu na Androidzie rozprawi się ze spamem!

0

filtrowanie telefonow google

Nękający nas telemarketerzy, niekończące się nowości na skrzynce mailowej, do tego oferty otrzymywane w formie wiadomości tekstowych na telefon — można zwariować. Oferty mają do nas dotrzeć gdzie tylko się da, ważne, abyśmy o nich usłyszeli. Kolejne filtry antyspamowe dodawane są do skrzynek mailowych, wszyscy chcą nas chronić przed kolejnymi dziesiątkami ofert. Na szczęście nowoczesne urządzenia pozwalają również na usprawnienia związane z filtrowaniem połączeń telefonicznych — i takie właśnie implementuje właśnie Google w swojej aplikacji telefonu na Androidzie!

Aplikacja Telefon na Androidzie automatycznie zablokuje spamerskie telefony

Jak będzie działał filtr antyspamowy dla telefonu w wykonaniu Google? Ten po wykryciu numeru który jest na firmowej czarnej liście, automatycznie odrzuci połączenie — osobę dzwoniącą do nas przełączy na pocztę głosową, a my… nie zobaczymy na naszym smartfonie nawet najmniejszej wzmianki o tym, że ktoś próbował się z nami skontaktować. Mimo wszystko to nie jest tak, że w telefonie nie znajdziemy kompletnie żadnych śladów — w historii połączeń zyskamy opcję podejrzenia odrzuconych połączeń, a także odsłuchania wiadomości na skrzynce, jeżeli osoba która chciała się z nami skontaktować zdecyduje się z niej skorzystać.

Oczywiście opcja proponowana przez Google polegająca na filtrowaniu numerów znajdujących się na ichniejszej czarnej liście nie jest jeszcze wyrokiem ostatecznym — w ustawieniach systemu będzie można ją dezaktywować, jeżeli jednak wolimy być na bieżąco ze wszystkimi, którzy poszukują z nami kontaktu. Ale już teraz prawdopodobnie nie raz i nie dwa widzieliście stosowne oznaczenie w przypadku wykrytego połączenia od numeru, który — najprawdopodobniej — jest niczym więcej, niż spamem…

W przypadku Androida mamy naprawdę duże możliwości w kwestii filtrowania niechcianych połączeń. Dostępnych jest też wiele aplikacji, które w mgnieniu oka pozwolą zidentyfikować nieznane numery — jeżeli istnieją w ich bazach danych, to od razu się o nich dowiemy. Tutaj jednak mowa o sporym kroku naprzód — przede wszystkim dlatego, że… mowa o oficjalnym rozwiązaniu systemowym, a nie żadnym dodatkowym oprogramowaniu. Pytanie tylko, czy baza tworzona przez internetowego giganta tworzona jest w ujęciu globalnym, czy może skupi się ona wyłącznie na rynku amerykańskim? Jeżeli tak, to i tak nie pozostanie nam nic innego jak sięgnąć po rozwiązania firm trzecich…

Źródło

Do
góry