Android Q już oficjalnie. Co nowego w Android 10?

0

Nowe wersje Androida od lat już… właściwie nie szokują jakimiś dramatycznymi zmianami — zdecydowanie bliżej im do naturalnej ewolucji, niż wielkich rewolucji w kwestii designu czy działania systemu. Fajnie widzieć, jak Google dopieszcza swoje dziecko — regularnie porządkując pewne kwestie, a także dodając usprawnienia, dzięki którym korzystanie z urządzeń pod jego kontrolą staje się znacznie przyjemniejsze. O Android Q (czy, jak wolicie — Android 10) plotkowało się już od dawna. Nie brakowało przecieków na temat tego, czym zaskoczyć nas będzie chciała firma w swojej najnowszej wersji. Wczoraj poznaliśmy nowe wcielenie Androida oficjalnie: czego można się po nim spodziewać?

Android Q: lista nowości

Jedną z najbardziej wyczekiwanych nowości w kwestii Androida pozostaje temat ciemnego motywu w aplikacji — i faktycznie, po kilku latach przerwy, ciemny motyw powróci do Androida. Dlatego też aplikacje od Google w ostatnich miesiącach tłumnie dorobiły się wsparcia dla ciemnych teł. Poza tym — Android Q wspierać będzie sieci 5G, a także natywnie wyposażony będzie w funkcję Live Caption — czyli transkrypcję do filmów czy utworów odtwarzanych na smartfonie. Od teraz aktualizacje związane z bezpieczeństwem nie będą od nas wymagały resetu urządzenia — co jest także miłym akcentem.

Nowy Android zaoferuje także tryb skupienia, dzięki któremu będziemy mogli w łatwiejszy sposób zarządzać aplikacjami, które miałyby nas na co dzień rozpraszać. Bez problemu zablokujemy do nich czasowo dostęp czy pozbędziemy się powiadomień. Wystarczy raptem kilka stuknięć w ekran. Warto także zaznaczyć, że tryb skupienia zawita także w Android 9 Pie — jako jedna z nadchodzących aktualizacji.

Android Q doczeka się także inteligentnych odpowiedzi, których udzielać będziemy mogli bezpośrednio z poziomu paska powiadomień. Dowiedzieliśmy się wczoraj, że miałyby one być dostępne dla wszystkich aplikacji służących wymianie wiadomości, które dostępne są na platformie Google Play. W końcu też doczekaliśmy się opcji przydzielania dostępu do lokalizacji naszego urządzenia programowi tylko wówczas, gdy z niego korzystamy.

Zarządzanie naszymi danymi i ustawienia prywatności w całym Androidzie będą teraz bardziej czytelne i łatwiejsze w obsłudze. I bardzo dobrze. Ale nie jest żadną tajemnicą, że lwia część zapowiedzianych zmian to wspomniana już naturalna ewolucja. Fajnie widzieć, że system „dorasta” i towarzyszący mu chaos poszedł w zapomnienie.

Do
góry