AnyList: współdzielone listy, które przechowają też przepisy czy rozpiskę posiłków

0

AnyList

AnyList to z pozoru typowa aplikacja do tworzenia najróżniejszych list z kilkoma dodatkowymi funkcjami. Wystarczy jednak spędzić z tym programem kilka minut żeby przekonać się, że oferuje on znacznie więcej! Jeśli rozważacie przesiadkę z niewygodnego albo zbyt banalnego narzędzia, to rzućcie okiem na AnyList, które – choć niepozbawione wad – radzi sobie lepiej niż niejeden systemowy notatnik.

Moje pierwsze wrażenie po włączeniu AnyList nie było pozytywne. Bardzo nie lubię, gdy zmusza się mnie do założenia konta tylko po to, żeby móc skorzystać z zasobów danej aplikacji. W przypadku AnyList jednak mimo wszystko można uznać ten wymóg posiadania założonego profilu za zasadny. Program ten pozwala na dzielenie się listami, a w tym konto akurat mocno pomaga.

AnyList

To współdzielenie danych działa za to bezproblemowo. Bez większych przeszkód można w AnyList udostępnić drugiej osobie zasoby z jednej listy, jednocześnie nie pokazując innych. To bardzo przydatne rozwiązanie, które – na szczęście – powoli staje się standardem w tego typu aplikacjach.

Standardem nie jest jednak nadal spolszczenie programów i AnyList niestety nie jest wyjątkiem. To może przeszkadzać o tyle, że aplikacja ta stara się niejako na siłę ułatwić życie użytkownika i wpisywane zasoby od razu przydziela do kategorii. Jak można się domyślić, produkty w języku polskim trafiają zawsze do jednej: inne. Jeżeli lubicie mieć porządek w zapiskach, to w AnyList czeka was własnoręczne uzupełnianie bazy.

Ogółem jednak listy działają w AnyList bardzo sprawnie. Dodatkowo kilka aspektów, jak na przykład odznaczanie wykonanych czynności, da się tu samemu dostosować do własnych potrzeb. Przy okazji całość wygląda trochę inaczej niż w podobnych aplikacjach, więc czuć lekki powiew świeżości.

AnyList chce też zostać planerem posiłków i przepiśnikiem.

Ten przepiśnik to o tyle wygodna sprawa, że w naturalny sposób łączy się z listą zakupów. Planer posiłków także jest niejako powiązany z tworzeniem list. To jednak opcje, których równie dobrze mogłoby w AnyList bez wielkiej szkody nie być. Owszem, fajnie ściągnąć przepis z internetu, który automatycznie zapisze składniki na liście zakupów, ale darmowej wersji tego programu jednak można ich zapisać tylko pięć, a posiłków nie da się planować wcale.

AnyList

AnyList w wydaniu premium tymczasem trzeba opłacać w ramach abonamentu, a ten nie wychodzi zbyt korzystnie. W tworzeniu list mimo wszystko program ten sprawdza się naprawdę dobrze, a to przecież jego główna funkcja.

Do
góry