Nowy rekordzista w Google Play. 5 miliardów pobrań aplikacji!

2

Założę się, że przynajmniej raz dziennie uruchamiacie tę aplikację w swoim smartfonie. Jeśli jeśli nie robicie tego z poziomu dedykowanej ikony, klikane linki przesyłane w mediach społecznościowych i za pomocą komunikatorów robią to za was. Od momentu pojawienia się tego tytułu w wersji mobilnej i coraz większej popularyzacji smartfonów, zrewolucjonizowano to w jaki sposób konsumujemy treści wideo. Media tradycyjne zyskały dużego konkurenta, który dla pokolenia młodych stał się nową telewizją. Na pewno domyślacie się już jaka aplikacja właśnie rozbiła bank jeśli chodzi o liczbę pobrań w wirtualnym sklepie Androida…

W ubiegłym roku, to właśnie aplikacja Google Play pobiła ten rekord po raz pierwszy. Przez cały czas jej istnienia zainstalowało ją w swoich smartfonach 5 miliardów ludzi na całym świecie. O ile w przypadku narzędzia do pobierania innych aplikacji jest to dość zrozumiałe, w przypadku nowego rekordzisty mówimy o pojedynczej platformie do oglądania filmów. Tak, chodzi o YouTube. Wynik ten udowadnia, że kary finansowe, które Unia Europejska nałożyła na firmę Google, nie wziął się z nikąd. Gigant z Mountain View faktycznie dominuje jeśli chodzi o aplikacje dostępne dla systemu Android, ale dlaczego miałoby nas to dziwić i oburzać. W końcu to właśnie Google rozwinęło ten system i doprowadziło do sytuacji w której jest on liderem rynku. W moim odczuciu karanie firmy za preinstalowane aplikacje swojego autorstwa w systemie z którego za darmo mogą korzystać producenci smartfonów to dość dziwny ruch…

Wróćmy jednak do tematu YouTube, który jest bohaterem tego tekstu. Aplikacja od samego początku była preinstalowana na każdym smartfonie z Androidem, który miał dostęp do Google Play. Myślę, że właśnie ten ruch miał ogromny wpływ na tak wielką liczbę pobrań. Nie da się również zauważyć tego jak bardzo zmienił się sposób konsumpcji treści wideo. Z każdym rokiem zauważamy wzrost aktywności YouTube na urządzeniach mobilnych. Coraz mniej osób ogląda „filmiki” na swoich komputerach. Robienie tego z poziomu smartfonów jest po prostu wygodniejsze. Szczególny udział mają tu wspominane wcześniej młode pokolenia. Młodzież coraz rzadziej ogląda telewizję. Zamiast tego, dzieciaki w każdej chwili mogą włączyć dowolny odcinek programu ulubionego youtubera. I wystarczy do tego smartfon, który mają zawsze przy sobie.

Oczywiście inne aplikacje od Google również mogą pochwalić się dobrymi wynikami. Gboard, Google Photos i Gmail przekroczyły miliard pobrań, ale to wciąż odległa galaktyka z perspektywy pięciu miliardów, które „wbił” YouTube.

Do
góry