Polacy coraz chętniej stawiają na mobilne aplikacje zakupowe!

0

Czasy kiedy zakupy przez internet były czymś wyjątkowo egzotycznym mamy już dawno za sobą. O ile jednak użytkownicy oswoili się już z kupowaniem z poziomu komputera, dla wielu osób problemem było dokonywanie transakcji z poziomu urządzeń mobilnych. Osobiście znam wiele osób, które z niejasnych powodów po prostu nie ufają zakupom na ekranie smartfona. Agencja Spicy Mobile podzieliła się ostatnio ciekawymi badaniami, które dotyczą właśnie handlu w kanale mobile. Okazuje się, że Polska to jeden z najszybciej rosnących rynków handlu internetowego!

Aktualna wartość rodzimej branży e-commerce jest szacowana na ok. 36-40 mld zł. Według badań firmy Gemius, w 2017 roku ponad połowa polskich internautów kupowała online.  Jak na tym tle wypada kanał mobilny? Z raportu „Płatności cyfrowe 2017″, który przygotowała Izba Gospodarki Elektronicznej, wynika, że zakupy przy pomocy smartfona lub tabletu robiło 33% ankietowanych, a 40% przyznaje, że zdarza im się dokonywać płatności za pomocą urządzenia mobilnego.

Najpopularniejsze aplikacje zakupowe

Jak wynika z analiz Spicy Mobile – z różnego rodzaju aplikacji zakupowych korzysta około 41% polskich użytkowników, przy czym możliwość dokonania zakupów bezpośrednio w aplikacji dotyczy tylko niektórych rozwiązań. Proponowane przez firmy usługi raczej wspierają sprzedaż, niż ją umożliwiają z poziomu urządzeń mobilnych. Mając jednak na uwadze zmiany, jakie przyniósł ubiegły rok, możemy się spodziewać śmielszych inwestycji w m-commerce.

Analizując rynek widzimy, że handel przekonuje się do aplikacji mobilnych. To dobrze, bo potencjał, jaki oferują one firmom, jest ogromny. Aplikacje mobilne w handlu mogą być wykorzystane na wiele sposobów: jako element programu lojalnościowego, internetowa gazetka promocyjna, mogą też działać jako sklep online lub agregować kupony promocyjne. To również doskonałe narzędzie do zbierania danych o samych konsumentach, co pozwala na realizację spersonalizowanych kampanii reklamowych. – Rafał Karczewski, Spicy Mobile

W 2017 r. potencjał m-commerce dostrzegła zwłaszcza sieć drogerii Rossmann. To właśnie jej aplikacja, dzięki przemyślanej strategii wejścia na rynek, pokazała jak duże jest zapotrzebowanie konsumentów na tego typu rozwiązania. Jeszcze na początku ubiegłego roku, zasięg Rossmann PL wśród użytkowników urządzeń mobilnych z systemem Android nie przekraczał 0,5%, tymczasem w grudniu 2017 r. wyniósł 14%. W tym samym miesiącu aplikację uruchomiono blisko 39,5 mln razy.

Osiągnięty na koniec 2017 r. wynik umieścił aplikację Rossmanna blisko takich liderów e-handlu jak OLX.pl (zasięg 17,59%), Allegro (14,16%) czy AliExpress (11,86%). Spośród wymienionych aplikacji, ubiegły rok był zwłaszcza pomyślny dla chińskiego giganta e-commerce, który w okresie jesienno-zimowym odnotował spory wzrost zasięgu. W ciągu roku wzrosła także liczba wywołań tej aplikacji – w styczniu 2017 r. była na poziomie 37 mln uruchomień, natomiast w grudniu 2017 r. wynosiła już ponad dwa razy więcej (86 mln).

Sieci handlowe nieco w tyle

W porównaniu do czołówki, popularne sieci handlowe nie osiągnęły znaczących zasięgów. W grudniu br. wyniosły one odpowiednio: Intermarché Polska – 4,67%, Mój Carrefour – 4,43%, Tesco Clubcard Poland – 2,20%, Lidl – 1,33%. Zasięg poniżej 1% odnotowano dla aplikacji sieci Kaufland oraz Biedronka. Choć wyniki te z całą pewnością nie są spektakularne, analizy ekspertów Spicy Mobile pokazują, że zasięgi rosną, rośnie też liczba wywołań aplikacji.

W tym miejscu warto podkreślić dobry debiut mobilnej gazetki Intermarché Polska, a także duży wzrost popularności aplikacji Mój Carrefour. Na początku roku zasięg Mój Carrefour wynosił 1,48%, a liczba uruchomień – 2,8 mln. W ciągu kolejnych dwunastu miesięcy liczba wywołań aplikacji na pierwszy ekran wzrosła sześciokrotnie. Mając na uwadze treść opublikowanej niedawno globalnej strategii Grupy Carrefour, możemy się spodziewać po stronie tego detalisty dalszych posunięć na polu m-commerce. Jak zapowiedział bowiem Alexandre Bompard, prezes Grupy Carrefour, firma planuje wielomiliardowe inwestycje w rozwiązania digitalowe i e-grocery. W ciągu czterech najbliższych lat sieć zamierza stać się liderem w kategorii sprzedaży żywności przez internet, osiągając rocznie 5 mld euro przychodu z tego tytułu. Jednym z filarów nowej strategii rozwoju ma być omnichannel, czyli łączenie handlu tradycyjnego z internetowym.

Do
góry