Apple mówi „stop” kopaniu kryptowalut na ich systemach

0

iOS 11

Kopanie kryptowalut to jeden z tych elementów współczesności, których nie znaliśmy jeszcze kilka lat temu. Problem bowiem… po prostu nie istniał — wtedy mieliśmy nieco inne zmartwienia związane z obecnością w sieci i czyhającymi tam zagrożeniami. Regularnie słyszymy o tym, że użytkownicy komputerów i innych urządzeń elektronicznych mają wtyczki, a nawet całe programy, które w tle — bez ich wiedzy — kopią kryptowaluty na ich sprzętach. Pozwala na to przede wszystkim niewiedza użytkowników, którzy instalują aplikacje z nieznanych źródeł, ale także otwartość systemów i brak kontroli producenta. Apple mówi mówi STOP wszystkim aplikacjom kopiącym kryptowaluty na systemach macOS oraz iOS.

Kopanie kryptowalut na iOS oraz macOS zabronione

Apple odświeżyło swoje wytyczne związane z tworzeniem aplikacji na ich systemy, w których jasno określiło swoje stanowisko w sprawie kopania kryptowalut na ich urządzeniach. I choć, jak wspominałem wyżej, najczęściej kopanie kryptowalut odbywa się po cichu, bez wiedzy użytkowników, to wcale nie jest to wyjątek. Kilka tygodni temu w ich sklepiku dostępny był Calendar 2 — popularna aplikacja kalendarza, która w zamian za udostępnienie swojego urządzenia do kopania kryptowalut pozwalała odblokować opcje premium. Był, bo Apple zdecydowało się na usunięcie programu ze swojej platformy. Wówczas wskazując na zapis w regulaminie:

Aplikacje nie powinny drenować baterii, sprawiać że urządzenie się nadmiernie rozgrzeje, ani niepotrzebnie obciążać zasobów urządzenia.

Nie trzeba być specjalnym znawcą, aby wiedzieć, że kopanie kryptowalut wymaga sporo zasobów — no i nie złamanie tych reguł nie jest dla niego żadnym wyzwaniem. Nowy regulamin jednak odnosi się bezpośrednio do kryptowalut — i całą sekcje mu poświęconą znajdziecie pod tym odnośnikiem (sekcja 3.1.5 b). Firma postanowiła ostatecznie uregulować tam kwestie kryptowalut: przechowywania, płatności, no i także ich kopania.

kryptowaluty apple

Wspominałem już przy okazji ostatnich rewelacji ze Steam Link, że zmiana regulaminu Apple to takie małe-wielkie święto. Firma nie robi tego zbyt często i często uparcie obstaje przy swoim, co potrafi doprowadzać to naprawdę głupich sytuacji — myślę że właśnie kwestia SL jest tego idealnym przykładem. Dlatego pozostaje mi mieć nadzieję, że teraz będą sprawniej reagować na takie sytuacje i faktycznie mocno przestrzegać tego, co zadecydowali w nowych wytycznych.

Do
góry