Nowy gracz na rynku edytorów zdjęć. Czy warto inwestować w Artist?

0

artist

W moim telefonie w chwili obecnej zainstalowanych jest kilka aplikacji do robienia i edycji zdjęć. Oprócz standardowego aparatu, posiadam między innymi VSCO, Camera+ 2, Foodie, PS Express, Prisma, czy FabFocus. Każda oferuje inne opcje i ustawienia. Nie sposób jest korzystać wyłącznie z jednego rozwiązania. Stworzenie aplikacji, która zaspokoi wszystkie potrzeby komórkowych fotografów jest raczej niemożliwe. Na pewno taką aplikacją nie będzie też Artist — to nowe narzędzie mocno inspirowane VSCO pozwala na wiele, jednak wciąż nie będzie to ta jedyna apka do zdjęć.

Artist to pierwsza produkcja studia HK Wecut International Ltd i na pierwszy rzut oka bardzo przypomina wspomniane wyżej VSCO — można by podejrzewać, że to tylko jego marna kopia, jednak pod podobnym interfejsem kryją się trochę odmienne funkcje i narzędzia. Niewątpliwie najważniejszym elementem Artist są filtry — tych jest naprawdę sporo i ciężko stwierdzić, czy i one kopiują nastawienia znane z VSCO lub Instagrama. W aplikacji nie mogło zabraknąć możliwości robienia samych zdjęć z nałożonymi już filtrami — tu bez niespodzianek, wszystko działa jak należy, choć brakuje mi opcji robienia zdjęć w RAW. O aplikacjach wspierających bezstratną jakość poczytacie w naszym zestawieniu dla iOSAndroida.

artist

Czy Artist kopiuje rozwiązania z VSCO? Na pierwszy rzut oka tak, jednak aplikacja oferuje dodatkowe narzędzia

Ciekawie wyglądającym narzędziem jest możliwość tworzenia szybkich kolarzy z 9 zdjęć. Po wyborze konkretnych pozycji wystarczy je ułożyć według własnych upodobań i gotowe. Dodatkowe funkcje dostępne są jedynie w płatnej wersji. Profesjonalne filtry, narzędzia retuszujące i upiększające zdjęcia, ramki i naklejki oraz zaawansowane ustawienia odblokują się po zakupie subskrypcji Premium.

Podstawowe funkcje w Artist dostępne są za darmo — jednak nie ma się co oszukiwać, kilka filtrów to za mało by móc swobodnie korzystać z aplikacji. Twórcy przygotowali masę ciekawych rozwiązań, o których wspinałem wyżej, jednak są one ukryte za płatną subskrypcją. Po 7-dniowych okresie próbnym za miesięczny dostęp do wszystkich niedostępnych w darmowej wersji narzędzi zapłacimy około 23 zł. W rocznym rozrachunku wychodzi to o wiele drożej niż subskrypcja VSCO — za roczny dostęp do wszystkich dobrodziejstw tej aplikacji zapłacimy ok 80 zł.

artist

Aplikacja jest dostępna w App Store i Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry