Inteligentne pobieranie dla Netflixa na iOS już dostępne!

0

Z podziwem spoglądam, jak w ostatnich miesiącach udaje się wielu twórcom aplikacji w miarę równocześnie serwować zmiany zarówno na iOS, jak i Androidzie. Przed laty potrafiło to przeciągać się w nieskończoność, a między tymi dwoma platformami zawsze były spore różnice. Netflix ze swoimi nowościami też jest w miarę na bieżąco. W miarę, bo jak pokazuje przykład automatycznego pobierania i usuwania odcinków w iPhone’ach oraz iPadach, nie zawsze udaje się to załatwić w odpowiednim tempie. Ale już jest, więc oto nareszcie możemy korzystać z automatycznego pobierania i usuwania, bez konieczności ciągłego pamiętania o zarządzaniu materiałami w naszym urządzeniu!

Automatyczne pobieranie i usuwanie na Netflix także na iOS

Jeżeli korzystaliście z analogicznej funkcji na Androidzie, to prawdopodobnie doskonale wiecie, czego się po niej spodziewać — bo tutaj działa ona identycznie. Netflix pozwala pobierać odcinki do pamięci urządzenia mobilnego już od dawna — ale przy aktywnej funkcji automatycznego pobierania i usuwania, gdy mamy połączenie z siecią WiFi, automatycznie usunie on epizody które już widzieliśmy, przy okazji pobierając kolejny. To funkcja która prawdopodobnie najbardziej przypadnie do gustu wszystkim miłośnikiem uporządkowanej biblioteki, a także tych dbających o to, by multimedia nie skradły całej pamięci smartfona czy tabletu.

Mimo że funkcja na pierwszy rzut oka wydaje się naprawdę przydatną to jestem przekonany, że nie zabraknie też użytkowników, którzy raczej wciąż samodzielnie zarządzać swoją biblioteką. I, oczywiście, nie ma z tym najmniejszego problemu — wystarczy tylko zajrzeć do ustawień aplikacji i anulować tam Automatyczne Pobieranie (znajdziecie je w sekcji Pobrane Pliki). Szkoda też, że przez te wszystkie miesiące Netflix nie zadbał o bardziej rozważne zarządzanie w tym zakresie, które pozwoliłoby m.in. na wybór materiałów, które możemy w ten sposób traktować. Albo wóz, albo przewóz, nic pomiędzy. Ale może będzie to jedno z następnych usprawnień, które zaproponują nam w swoich mobilnych aplikacjach, kto wie?

Zobacz też inne wpisy o Netflix na AntyApps:

Do
góry