Bartłomiej Luzak i jego 5 ulubionych aplikacji

1

Na początku ubiegłego roku Google Play oferowało 2,7 miliona aplikacji mobilnych! App Store mógł wówczas pochwalić się wynikiem niższym „zaledwie” o 500 tysięcy. Przez mój smartfon, od marca 2013 roku przewinęło się około 2,5 tysiąca aplikacji. Wiem bo mniej-więcej tyle recenzji dla AntyApps mam obecnie na swoim koncie. Ile z tych aplikacji faktycznie zostało ze mną na dłużej? Które w rzeczywistości ułatwiają nam życie? Jakie programy sprawdzają się wśród użytkowników o określonych zainteresowaniach i zajęciach? Odpowiedzią na te pytania będzie nowy cykl artykułów „5 ulubionych aplikacji”.

Idea jaka towarzyszy tej serii jest bardzo prosta. Raz w tygodniu, pojawi się u nas gość, który podzieli się z wami swoim mobilnym TOP5. Mamy nadzieję, że nie skończy się na poleceniu Gmaila, Spotify i kalkulatora. Chcemy dotrzeć do tych aplikacji, które są przydatne w różnych obszarach działalności osób jakie będziemy przepytywać. Liczymy, że dzięki tej serii, uda nam się namierzyć tytuły, które ułatwiają pracę i dostarczają rozrywki ale niekoniecznie znajdują się na liście najpopularniejszych tytułów dostępnych w Google Play i App Store. Mam nadzieję, że nowa seria tekstów pozwoli wam również poznać interesujących i inspirujących ludzi a także ich workflow, wykorzystujący aplikacje mobilne.

Ponieważ jakoś musimy wystartować, na rozgrzewkę pozwolę sobie zacząć od mojego TOP5. Kolejne odsłony cyklu będą ukazywały się na AntyApps w każdą sobotę o poranku.

Bartłomiej Luzak – Dziennikarz, copywriter, scenarzysta. Pisze rzeczy i produkuje content wideo pod szyldem LUZAK.media. Od roku prowadzi filmowy kanał na YouTube „Kręci się”. Jego pasja to storytelling dlatego uwielbia dobrze opowiedziane historie: zarówno te obrazkowe jak i zapisane. Kompulsywnie gromadzi zminiaturyzowany hardware i software do tworzenia muzyki ale wciąż nie radzi sobie z jego obsługą.

Feedly

Od jakiegoś czasu nie korzystam z Facebooka. Żeby być na bierząco ze światem muzyki, książek czy nowych technologii, postawiłem na ulubione portale i blogi, które tematycznie posegregowałem za pomocą aplikacji Feedly. Dzięki niej, codziennie mogę przejrzeć wszystkie ulubione strony z poziomu jednego narzędzia, które regularnie zaciąga RSSy ze wszystkich źródeł. Myśle, że warto poświęcić trochę czasu na przesiew informacji, które bombardują nas ze wszystkich stron i w tym przypadku Feedly sprawdza się idealnie.

Recenzja Feedly

Glitche

Uwielbiam estetykę zdjęć i filmów, które zostały „cyfrowo uszkodzone”. Rozpikselowania, szumy i rozwarstwienia kolorów tworzą klimat lat 90 i wpisują się w estetykę Vaporwave, którą uwielbiam. Glitche to aplikacja, która pozwala osiągnąć te wszystkie efekty. Jeśli będzie wam mało, polecam też Ultrapop i R4VE, gdzie znajdziecie zestawy najbardziej kiczowatych naklejek i teł, które idealnie dopełnią zdjęcia „zepsute” Glitchem.

Recenzja Glitche

IFTTT

Aplikacja do której robiłem kilka podejść. W końcu znalazłem dla niej zastosowanie. Dzięki IFTTT dostaję powiadomienia o aktualizacjach na ulubionych playlistach ze Spotify. Aplikacja informuje mnie również kiedy w sieci pojawiają się wzmianki o ulubionych artystach lub ich tweety. Więcej o tym jak wykorzystuję IFTTT możecie przeczytać TUTAJ.

Recenzja IFTTT

Ulysses

Do codziennej pracy nad tesktami wykorzystuję zwykłą, applowksą aplikację Notatki, który synchronizuję pomiędzy smartfonem i komputerem. Jeśli chodzi o bardziej złożone artykuły, scenariusze czy publikacje polecam Ulyssesa. Z jednej strony mamy tu do czynienia z wyjątkowo prostym edytorem tekstu, z drugiej, możliwość segregowania materiałów i notatek na kategorie i podkategorie, znacznie ułatwia proces pisania. Jeśli macie w planach pisanie książki, pracy magisterskiej lub wielowątkowego eseju, na pewno docenicie możliwości tego narzędzia!

Recenzja Ulysses

KORG Gadget

Od kilku lat kolekcjonuję syntezatory, wirtualne instrumenty i aplikacje muzyczne na iOS. KORG Gadget to narzędzie, które łączy w sobie wiele z tych zastosowań ale przede wszystkim pozwala komponować i tworzyć muzykę bez konieczności podłączania się do jakichkolwiek urządzeń zewnętrznych. To prosty i intuicyjny DAW (Digital Audio Workstation), który można potraktować jako „muzyczny szkicownik” do zapisywania pomysłów na utwory. Jeśli chodzi o narzędzia tego typu dostępne w App Store, mam wrażenie, że KORG Gadget to najprostsze i najbardziej intuicyjne rozwiązanie z jakim do tej pory się spotkałem.

Recenzja KORG Gadget

Do
góry