Battleship 2 — Tym razem wirtualna kartka papieru pozwoli nam zagrać w statki

0

battleship

O ile zasady gry w tysiąca lub w szachy nie są czymś, co pojmuje niemal każde dziecko, o tyle zabawy, które w latach młodości towarzyszyły nam razem z kartką i długopisem, takie jak kółko i krzyżyk, statki czy piłkarzyki zna prawie każdy. Twórcy aplikacji mobilnych nieraz udowodnili już, że papier w kratkę na dotykowym wyświetlaczu może dać tyle samo zabawy, co jego „analogowa” wersja. Dziś miałem przyjemność wciągnąć się w tego typu konwersję, która nawiązuje do zabawy w statki. Z przykrością muszę przyznać, że gdyby smartfony i tablety były elementem mojego dzieciństwa, zaoszczędziłbym naprawdę dużo kartek papieru…

batshp

Do Battleship 2 podszedłem ostrożnie. Mimo że gierki, w których kartka papieru zostaje przeniesiona do świata ekranu dotykowego, zazwyczaj się sprawdzały, statki wydawały mi się pozycją, która w wersji cyfrowej nie okaże się niczym spektakularnym. Okazało się, że moje obawy były bezpodstawne. Twórcy nie tylko stworzyli klasyczne plansze, gdzie zaznaczamy pozycję naszych okrętów, ale także poszli za ciosem i urozmaicili rozgrywkę o kilka nowości.

battleshp

Do naszej dyspozycji są dwa tryby gry: classic oraz advanced. O ile pierwszy to faktycznie znany wszystkim model rozgrywki, gdzie naszym zadaniem jest namierzenie różnych typów statków szybciej niż zrobi to przeciwnik, o tyle wariant drugi jest z pewnością czymś nowym. Tutaj, przed przystąpieniem do gry, mając określony budżet, możemy zrobić dodatkowe zakupy, zaopatrywując się w systemy przeciwrakietowe, radary, miny lub samolotowe naloty. Dzięki nim gra nabiera zupełnie nowego charakteru. W sytuacjach kryzysowych możemy skorzystać ze wspomnianych boosterów, zupełnie odwracając sytuację, jaka panuje na planszy. Akcjom towarzyszą także animacje utrzymane w konwencji kartki i długopisu oraz dźwięki, jakie znamy z filmów wojennych.

battle

Battleship 2 to także kilka trybów gry dla wielu graczy. Pierwszy z nich pozwala nam wykorzystać jeden tablet lub smartfon. Muszę jednak przyznać, że nie jest to do końca satysfakcjonujące rozwiązanie ponieważ sprowadza się po prostu do umieszczenia dwóch plansz w jednym widoku i sprawia, że po kilku chwilach i tak nie pamiętamy, gdzie umieszczone były nasze statki. Wygląda to wtedy bardziej jak gra w sapera. Drugie rozwiązanie sprawdza się już znacznie lepiej. W tym przypadku korzystamy z łączności przez Bluetooth. Ostatni tryb to gra online. Tu jednak wymagane jest połączenie gry z kontem Google+ w celu odnajdywania naszych przeciwników.

battlesh

Jak dla mnie Battleship 2 to obowiązkowy tytuł w smartfonie każdego ucznia i studenta. Tryby rozgrywki dla wielu graczy znacznie ułatwią nam zabawę, a z pewnością zaoszczędzą czas, jaki musielibyśmy poświęcić na rysowanie planszy do gry na zwykłej kartce papieru. Mimo że gra kilka razy się lekko zacięła, a ja wciąż nie wiem, jak w praktyce wykorzystać jeden z nalotów bombowych, które można kupić w trybie „advanced”, wciąż uważam, że tytuł jest naprawdę dobrą alternatywą dla klasycznej gry w statki.

Do
góry