BeatBox — elegancki odtwarzacz muzyki

0

beatbox

Urządzenia napędzane Androidem mają ogromną przewagę nad telefonami i tabletami od Apple. Mowa o możliwości wyboru aplikacji, które zastępują wbudowane i dostarczane przez producenta. Sklep Google Play przepełniony jest odtwarzaczami plików muzycznych, które oferują ciekawe i niedostępne dla posiadaczy iPhone’ów rozwiązania. Na łamach AntyApps opisywaliśmy już kilka ciekawych pozycji. Przykładem może być Temple, Pulsar, czy Poweramp. Myślę, że każdy z Was ma już swoją ulubioną aplikację muzyczną i jest jej wierny, jednak twórcy nie pozostają bierni i od czasu do czasu pojawiają się nowe odtwarzacze, które są warte uwagi. Tak jest w przypadku BeatBox, które wyróżnia się wyglądem.

BeatBox to produkcja studia AppBot i na tle konkurencji wyróżnia się ciekawym wyglądem, który można w nieznaczny sposób modyfikować. Aplikacja oferuje trzy style graficzne zmieniające wygląd okna odtwarzania i kilka możliwości wybrania tła dla pozostałych okien. Ciekawie wyglądającym widokiem odtwarzania jest ten, który posiada okrągły pasek postępu. Nie często zdarza się widzieć taki interfejs. Pozostałe dwa style są bardziej klasyczne, jednak i te są bardzo ładnie zaprojektowane. Nie uświadczymy tu kanciastych krawędzi, przekombinowanych belek, czy ponurych barw — wszystko jest kolorowe (choć nie rażące w oczy) i ułożone w przejrzysty sposób. Opcji wyboru tła aplikacji jest kilka, a płatna wersja BeatBox oferuje możliwość ustawienia własnego obrazka. Koszt BeatBox w wersji pro to niecałe 3 zł i oferuje także zniesienie reklam (którym osobiście nie uświadczyłem) oraz dodatkowe tła i wsparcie twórców.

beatbox

BeatBox Music Player wygląda fajnie, choć ma kilka wad i problemów.

Kosmetyka wspomniana wyżej to nie jedne z ważniejszych opcji, na które mamy wpływ. Do dyspozycji jest również możliwość włączenia potrząsania telefonem by przejść do kolejnego utworu, czy wyciszenie przy wypięciu słuchawek. BeatBox oferuje także 7—stopniowy korektor graficzny, który oprócz predefiniowanych ustawień pozwala na zapisywanie własnych ich wariacji.

Niestety BeatBox ma też kilka wad, w tym konieczność zezwolenia aplikacji do zarządzania rozmowami telefonicznymi — jak tłumaczy twórca programu, jest to związane z potrzebą wyciszenia muzyki w czasie rozmowy. Jednak żadna z podobnych aplikacji o takie pozwolenie nie pyta. Brakuje jej także dedykowanego przycisku do przejścia do listy odtwarzania. Musiałem się trochę nagłówkować i dopiero skorzystanie z fizycznego przycisku w telefonie pozwoliło mi przejść do listy. Kontrolki i okładka nie znikają też z zablokowanego ekranu, nawet gdy nie odtwarzamy niczego i by się ich pozbyć, należy wyłączyć ręcznie aplikację.

beatbox

Rozumiem, że aplikacja jest nowa, lecz na rynku jest tak duża konkurencja, że wypada zaznajomić się ze standardami, zanim okrzynie się swoje dzieło najlepszym odtwarzaczem na rynku. Do tego jeszcze daleko, ale trzymam kciuki. BeatBox wygląda całkiem fajnie i po kilku poprawkach, może być jednym z ładniejszych odtwarzaczy dostępnych dla Androida.

Aplikacja jest dostępna w Google Play, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry