Beauty and the Beast — jeszcze jedno disneyowskie match-3

2

Najnowsza filmowa adaptacja Disneya nie schodzi z ekranów kin i choć ta wersja nie różni się chyba nawet jedną linijką scenariusza od tej bajkowej, z 1991 roku, z chęcią obejrzałabym go jeszcze raz. Ta ponadczasowa, przepiękna opowieść to jedna czołowych historii wytwórni Walta, a odświeżone wydanie przyniosło firmie kolejne miliony zarabiane na płytach z muzyką, figurkach, torebkach czy ubraniach. Nieco dłużej zajęło producentom wypuszczenie na rynek gry mobilnej o tym samym tytule, która, niestety, po raz kolejny jest prezentacją zupełnego braku inwencji w tej dziedzinie.

Tak naprawdę Disney Games bazuje wyłącznie na dwóch gatunkach: match-3 i rozwiązywanie zagadek. Zaledwie od czasu do czasu pojawia się produkcja o zupełnie innej fabule, jak moja ulubiona z siedmioma krasnoludkami czy utrzymana w pikselowej konwencji Crossy Road. Albo użytkownicy urządzeń mobilnych tak bardzo kochają zbijanie kryształów czy kulek, albo po prostu twórcy lubią się powtarzać. Dłuższy czas oczekiwania na produkcję związaną z filmem „Piękna i Bestia” mógł przynieść ciekawą i absorbującą zabawę, a tymczasem w nasze ręce trafiło kolejne… match-3, gdzie naszym zadaniem jest po prostu zbijanie rzędów co najmniej trzech kryształów.

Jeśli gry Disneya to dla was nowość, a lubicie tę popularną rozgrywkę, to z pewnością całość zdobędzie wasze serca. W trakcie zabawy nieustannie towarzyszą nam bohaterowie filmy z Bellą na czele, a całość odbywa się pięknej zamkowej scenerii. By poznać dokładnie zasady, wystarczy podążać za wskazówkami. Na każdym poziomie dostaniemy konkretne zadanie do wykonania, a zakończenie rundy sukcesem wiąże się z otrzymaniem upominku. Co jakiś czas możemy także odebrać nagrodę, czyli mebel lub inny element wystroju, który postawimy w pałacu, a gdy już zaczniemy osiągać pewne triumfy, będziemy otrzymywać możliwość wyboru bonusu na czas trwania rundy. Na planszy warto szukać również zaczarowanych klocków, których zbicie dostarczy nam dodatkowych punktów.

Jeśli chodzi o grywalność i wygląd produkcji, to jak zwykle nic nie mogę autorom zarzucić. Jest bajkowo, kolorowo, są ulubieni bohaterowie i ładna ścieżka dźwiękowa. Mam jedynie żal o to, że większość gier (darmowych, bo wśród tych słono płatnych znajdzie się więcej perełek) promujących filmy ze studia Walta Disneya polega na tym samym. To po prostu się nudzi, mimo że same bajki nie znudzą mi się chyba nigdy. Beauty and the Beast: Perfect Match to gra dla zagorzałych fanów albo tegoż filmu, albo match-3.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
  • Serio? Mam wrażenie, ze Disney robi gry tylko dla idiotów…

    • Maria Smejda

      Może po prostu dla dzieci? :)

Do
góry