Billy – Asystent zakupów: skomponuj listę potrzebnych produktów

10

Zrzut ekranu 2016-06-08 o 11.16.54

Pomimo wielu dobrych aplikacji do planowania zakupów, z Listonikiem na czele, wciąż nie potrafię przekonać się do innego sposobu notowania potrzebnych rzeczy aniżeli za pomocą ołówka i kartki. Bywa, że próbuję, wszak smartfony powstały po to, by przecież ułatwić nam życie, nie warto traktować ich jak wrogów. Tak więc z nowym podejściem sprawdzam jak korzysta się z programu Billy, którego twórca mianuje asystentem naszych zakupów.

Pierwsze wrażenie było bardzo dobre. Monochromatyczny, prosty interfejs, przejrzysta instrukcja w języku polskim, no i sama zawartość prezentowała się świetnie. Żeby nie trzymać was w niepewności, od razu potwierdzę, że w trakcie użytkowania wrażenie nie zostało zatarte.

Zrzut ekranu 2016-06-08 o 11.18.18

Ale od początku. Najpierw podajemy nasz kod pocztowy i jest to jedyna informacja, jakiej Billy od nas wymaga. A to po to, by „spersonalizowa” nasze zakupy i zebrać sklepy z najbliższej nam okolicy. Aplikacja dzieli się na trzy zakładki: „zakupy”, „wydatki” oraz „ustawienia”. W pierwszej tworzymy listę produktów, dorzucając je za pomocą wyszukiwarki: wpisujemy na przykład „mleko” i od razu pojawia się spis rzeczy ze słowem w nazwie dostępnych w sklepach blisko nas. Możemy szukać zarówno produktów, jak i producentów. Co więcej, gdy produkt pojawi się na liście, możemy modyfikować ilość, której potrzebujemy, również zmieniając sztuki na kilogramy czy litry. Dla jeszcze większej wygody producent stworzył możliwość dodawania produktów skanując ich kod kreskowy.

Każdy produkt, jaki znajduje się w bazie aplikacji, posiada dokładny opis. Znajdziemy tam jego skład oraz tabelę wartości odżywczych i kalorycznych. By zaznaczyć, że zakup zrobiony, wystarczy przesunąć pozycję szybko w lewo. Jeśli będziemy przesuwać palec powoli, produkt zniknie z listy zupełnie. Ruch w prawo natomiast pozwoli nam podać cenę produktu, co automatycznie zostanie zapisane w wydatkach. W tej zakładce możemy śledzić ilości wydawanych dziennie, tygodniowo i miesięcznie pieniędzy. To, czego nie znajdziecie w innych aplikcach, to możliwość dzielenia się ceną z sąsiadami.

Zrzut ekranu 2016-06-08 o 11.18.07

„Ustawienia” to ważna zakładka dla alergików. Tam bowiem zaznaczymy składniki, których powinniśmy się wystrzegać (wszelkie rodzaje zbóż, orzechów czy skorupiaków). Będzie to zaznaczone na produktach zawierających poszczególne alergeny. Ponadto w tym samym miejscu wybierzemy sieci sklepowe, których asortyment nas najbardziej interesuje. W każdym momencie wszystkie dane mogą zostać zmodyfikowane.

Jak wspomniałam, Billy absolutnie nie zawiódł. To niesamowicie wygodna aplikacja, choć trzeba dobrze zapamiętać system przesuwania produktów na liście, by się nie pogubić i nie stracić połowy listy. Potężna baza produktów, niezły design i łatwość korzystania łączą się w mocną konkurencję dla obecnego lidera. Mimo że sama świetnie sobie ze wszystkim radzę, to wygląda na to, że od teraz asystent będzie mi niezbędny…

Aplikacja dostępna za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry