Kolejna świetna gra całkowicie za darmo. Znacie już Blyss?

0

Apple nie zwalnia tempa w swojej kultowej akcji App of the Week i po raz kolejny serwuje nam kawał dobrej gry w ramach akcji. Tym razem padło na Blyss — urocze układanki, które zaklęto w niebanalnej oprawie. O grze pisałem już kilka tygodni temu na łamach AntyApps, ale w ramach przypomnienia i tego dlaczego warto dać jej szansę…

O co chodzi w grze? O pozbycie się wszystkich kostek z planszy. Te, jak widać, mają różne wartości i każdorazowo biorąc je pod uwagę przy naszych działaniach, zmniejszamy je o jedno „oczko” — aż do zera, kiedy to znikną zupełnie. Co ważne — w jednym rzucie połączyć możemy ze sobą 3 lub 4 kostki. Ani mniej, ani więcej, nie wchodzi w grę.

Zasady rozgrywki nie należą do specjalnie skomplikowanych, ale spokojnie. Frajdy płynącej z tamtejszej zabawy nigdy za wiele. Poziom trudności dość szybko pikuje w górę, zaś w kwestii trybów zabawy także nie ma miejsca na nudę.

Wraz z progresem odblokowywać możemy nie tylko nowe opcje widoku, ale też kolejne tryby zabawy. Rozpoczynamy klasycznie, Endlessem. Później czekają na nas jeszcze Time AttackPlayground, z których każdy dostarcza zupełnie nowych wyzwań. Szczególnie przy topniejącym w oczach czasie widać, jak szybko nasze umiejętności posuwają się dalej — i jeżeli lubujecie się w arcade’owych rozgrywkach na punkty, pod presją, to odnajdziecie się w nim jak ryba w wodzie. Gwarantuję!

Blyss nie jest grą starą, w mobilnym sklepiku Apple zadebiutowała minionego lata. Od tego czasu jednak pozostaje jedną z ciekawszych układanek z arcade’owym podejściem, jaką spotkacie na rynku. Do dopieszczonej rozgrywki trzeba także dodać dopieszczoną, cieszącą zmysły oprawę. To jeden z produktów z wyższej półki, którego nie powinniście zignorować jeżeli zaliczacie się do grona miłośników gatunku. Szczególnie teraz, gry całość przez jeszcze kilka dni dostępna jest za darmo. Na co dzień za grę należy zapłacić 1,99 euro. Gra dostępna jest także na platformie Google Play, tam jednak nie zabrakło mikrotransakcji, w ramach których odblokowujemy pełną wersję.

Bardzo podoba mi się podejście Apple, które w App of the Week stroni od tytułów niskiej jakości i niemal każdego tygodnia oferuje jakąś perełkę ze swojego katalogu. Oby tak dalej, a teraz już — nie przedłużając — raz jeszcze zachęcam do pobrania tej niebanalnej łamigłówki, od której naprawdę trudno jest się oderwać!

Do
góry