Burly Man at Sea — przygodówka, która wyróżnia się na każdym kroku

0

zrzut-ekranu-2016-09-30-o-11-29-45

Przygodówek nigdy nie za wiele! Dobrze napisana historia, garść łamigłówek, niebanalni bohaterowie i opowieść, która potrafi porwać nas bez reszty. To moje pierwsze skojarzenia z gatunkiem. Ten, jak wszystko w ostatnich latach, zaczął ewoluować by jak najbardziej dostosować się do standardów platformy, na której zostaje serwowany. Widzieliśmy już kilka rozmaitych podejść do uproszczenia gatunku. Ekipa z Brain&Brain wykonała wspaniałą robotę przy Burly Man at Sea. Jeżeli szukacie zastępcy George’a i spółki, albo Guybrusha Threepwooda, to zły adres. Ale jeżeli lubicie historie które mogą potoczyć się w zależności od ścieżki którą obierzemy, przy okazji zamknięte w formie którą można skończyć przy jednym posiedzeniu: to tytuł dla was!

zrzut-ekranu-2016-09-30-o-11-29-18

Opowieść o trójce brodatych śmiałków, którzy postanawiają wyłamać się ze schematów, jakie na co dzień towarzyszą życiu w ich lokalnej miejscowości. Wszyscy tamtejsi rybacy żyją tak samo. Bez zmian, bez szaleństw, wpędzeni w nudną maszynę, której nikt nie chce zatrzymać.

zrzut-ekranu-2016-09-30-o-11-29-11

Skandynawia jako tło opowieści jest wyborem nieprzypadkowym. W końcu akurat tamtejsze rejony kojarzą się z naturą i wszechobecnym minimalizmem. I ten klimat jest w grze jak najbardziej obecny: Brain&Brain wiedzą, że mniej znaczy więcej. Dlatego nie uświadczycie tam idealnego odwzorowania świata i fizyki, która towarzyszy nam w życiu codziennym. Są proste kształty, pastelowe kolory i sterowanie oparte na prostych gestach i stukaniu w ekran. Wszystko jest rozciągliwe, zabijające spokojem i bardzo, ale to bardzo urocze. A kiedy dodamy do zestawu jeszcze wpadającą w ucho muzykę, która idealnie komponuje się z tym co widzimy na ekranie to otrzymamy połączenie idealne.

zrzut-ekranu-2016-09-30-o-11-29-25

Burly Man at Sea wymyka się z prawideł klasycznej przygodówki. Z ogromnym przybornikiem, który nas w pewnym momencie zmusza do klikania wszystkim-na-wszystko. Ale nie szkodzi — bowiem w tej nowej, uproszczonej, formie nadal jest masa uroku i… przygody. O ile fabularnie historyjka jest, no, po prostu w porządku, to kiedy dodamy do tego całą jej oprawę i urok jaki niesie ze sobą gra, całość wypada naprawdę znakomicie. I wcale nie dziwią mnie nagrody, którymi obdarowana została produkcja zanim trafiła na urządzenia przenośne.

zrzut-ekranu-2016-09-30-o-11-29-34

Burly Man at Sea dostępne jest w AppStorze oraz na platformie Google Play, w wersji uniwersalnej, za ok. 20 pln.

Do
góry