Cal – minimalistyczny kalendarz dla fanów porządku

0

Jedną z największych zalet współczesnych mobilnych systemów operacyjnych jest możliwość ich personalizacji. Chociaż jej stopień zależy w głównej mierze od typu softu, praktycznie w każdym przypadku mamy prawo do korzystania z zamienników – nawet dla natywnych aplikacji. Jeśli na co dzień korzystacie z mobilnych okienek i szukacie alternatywy dla systemowego kalendarza, to sprawdźcie Cal.

O ile nie posługuje się uniwersalnoścąKalendarza Outlook, dodając wydarzenia z kilku różnych urządzeń, powodów do przesiadki może być sporo. Jest to aplikacja bardzo zasobna, jednak nie każdy użytkownik potrzebuje aż tylu opcji. Sam program bywa przez to przeciążony, czym zniechęca do korzystania z niego. Cal ma być jego zupełnym przeciwieństwem.

Jako że Cal nie zawiera szeregu funkcji, działa on szybciej on wspomnianego programu. Aplikacja ta obsługuje kilka najważniejszych opcji, opakowując je w całkiem ładny, minimalistyczny design. Znajdziecie tu także obsługę prostych gestów. Podwójne stuknięcie w ekran aplikacji skutkuje pojawieniem się panelu dodania nowego wydarzenia.

Cal połączyć można z kilkoma kontami. Program automatycznie pobiera dane z Outlooka. Nie trzeba więc martwić się o to, że przesiadka z natywnej aplikacji będzie problematyczna i pracochłonna. Wszystkie wprowadzone dane, włącznie na przykład z tymi ze Skype, znajdą się w środku tego programu.

W pewnym stopniu Cal pozwala na zaprojektowanie własnego żywego kafelka. Pomijając aspekty wizualne, samodzielnie można ustalić, jakie dane z tego programu pojawią się na ruchomym okienku.

Zapisane, jak i zaimportowane dane prezentują się w tej aplikacji całkiem gustownie. Gdy połączy się CalFacebookiem, urodziny znajomych oprócz stosownego podpisu opatrzone zostaną ich zdjęciem. Każdy typ wydarzenia oznaczony jest innym kolorem, co także dobrze prezentuje się w widoku ogólnym.

Niezrozumiałe w tym wszystkim jest dla mnie to, że Cal korzysta z Kalendarza Outlook do dodawania nowych zdarzeń. Owszem, ułatwia to migrację danych między programami, jednak nawet najszybsze przełączanie się między aplikacjami nie należy do najwygodniejszych rozwiązań.

Trzeba również wspomnieć o tym, że nie jest to darmowy kalendarz. Pełne wydanie Cal to wydatek rzędu 8,50 zł, co uważam za całkiem sporo, biorąc pod uwagę możliwości tej aplikacji. Być może przypadnie wam ona jednak do gustu na tyle, że postanowicie dokonać takiego zakupu. Aby sprawdzić, jak Cal sprawować się będzie na waszym urządzeniu, warto wykorzystać bezpłatne demo programu.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry