Carbon: edytor do zdjęć, który zaoferuje coś więcej niż wiele odcieni szarości

0

carbon

Edytory do zdjęć to temat rzeka — ale prawdą jest, że nie ważne ile by ich nie było, wiecznie będzie ich mało. Każdemu czegoś, gdzieś, zabraknie — i będzie robił co w jego mocy, by znaleźć lepszą alternatywę — to właśnie dlatego nasza kategoria z aplikacjami do edycji fotografii jest taka obszerna — i regularnie dodawane tam są kolejne produkcje, mniej lub bardziej zaawansowane. Carbon to jedna z tych, których schemat prawdopodobnie będzie wam już doskonale znany — ale każdy z takich programów, ma do zaoferowania „coś ekstra”, czym chce przyciągnąć do siebie użytkowników.

Carbon: nie tylko czerń i biel

Carbon to jedna z tych aplikacji, w których tuż po zaimportowaniu grafik właściwie od razu możemy zabrać się do pracy. Pierwszym krokiem który nas tam przywita, będzie kadrowanie fotografii — kwadrat czy prostokąt? Jeżeli druga z opcji — poziomy czy pionowy? Czeka tam na nas cała paleta schematów, a kiedy już zdecydujemy się na któryś z nich i wybierzemy satysfakcjonującą nas opcję — możemy przejść do dalszej edycji.

carbon

Krok pierwszy to, oczywiście, filtry kolorystyczne. Tych w darmowej wersji jest raptem kilkanaście — jeżeli zależy wam na większym pakiecie, można je kupić w zestawie paczek w ramach transakcji wewnątrz aplikacji. Trzeba jednak przyznać, że twórcy stanęli na wysokości zadania — i nawet te darmowe prezentują się fantastycznie, a do tego oddano w nasze ręce proste suwaki, którymi możemy dostosowywać natężenie filtra. Na tym jednak nie koniec — w kolejnej zakładce czekają na nas dodatki: rozmaite tekstury. Od „brudu”, przez bokehy, na rozmaitych gradientach kończąc. Ostatnia z sekcji poświęcona jest obrysom: twórcy aplikacji oddali do nas banalnie proste w obsłudze, acz pozwalające uzyskać naprawdę imponujący efekt, poprzez odwracanie kolorów i dodawanie rozmaitych efektów — jak chociażby kolorowanie ich. Ale nie zabrakło tam również bardziej „tradycyjnych” rozwiązań.

Carbon – B&W Photo Editor to bez wątpienia bardzo intrygująca propozycja dla wszystkich miłośników edycji fotografii na smartfonach i tabletach. Może i nie powala on ilością opcji, ale spokojnie — nie musi. Nadrabia bowiem w innych kategoriach — oferowane przez aplikację filtry prezentują się naprawdę przepięknie i trudno jest się przyczepić do czegokolwiek w kategoriach ich opracowania. Aplikacja dostępna jest w App Store, w wersji uniwersalnej, za darmo.

Do
góry