Card Dungeon — kolejne niezwykłe połączenie gatunków; do zgarnięcia kody!

3

Zrzut ekranu 2014-10-15 o 19.13.13

Przedwczoraj miałem przyjemność przedstawić wam niespotykane połączenie gatunków, które zaproponował twórca Buff Knight, łącząc runner z grą RPG, w której nieustannie rozwijamy naszego bohatera, aby silniejszy mógł stawić czoła napotkanym stworom. Card Dungeon to także miks, z jakim się nie spotkałem. Zapoznając się z opisem odniosłem wrażenie, że autorzy sami za bardzo nie wiedzieli co chcą zrobić — albo wręcz przeciwnie, tylko takie zestawienie dało im pełną swobodę i w tym szaleństwie widzieli metodę. Okazało się, że bliżej prawdy jest to drugie z twierdzeń.

Card Dungeon to połączenie gry planszowej, karcianki oraz roguelike’a. Brzmi nieprawdopodobnie dziwnie, prawda? Takie też było moje pierwsze wrażenie po uruchomieniu tegoż tytułu. Jak we wszystkich rogalikach jednak, element hazardu związany z przegrywaniem sprawia, że gra czaruje od samego początku. I potrzeba naprawdę dużo samozaparcia, by nie poddać się jej urokowi.

Ale o co chodzi i co z tym wszystkim mają wspólnego karty? Każdą z partii rozpoczynamy od wyboru trzech z nich. Odpowiedzialne są za nasze umiejętności oraz statystyki. Co gorsza — nie tylko startujemy z trzema kartami, ale przez całą zabawę nie mamy szansy dołączenia do nich kolejnych. Jeżeli po pokonaniu któregoś z rywali zostaniemy obdarowani nową kartą to aby ją zachować, będziemy zmuszeni zrezygnować z którejś znajdującej się aktualnie w naszej kolekcji. Dla formalności jeszcze wspomnę, że ginąc tracimy cały swój dorobek — łącznie z zapasem gotówki. Odzyskać go możemy jedynie docierając do miejsca naszego klęski przy następnej próbie. Co gorsza — tej zabawie długo nie byłem w stanie powiedzieć „dość”!

cd01

Co ciekawe, mimo że gra łączy w sobie trzy — wydawałoby się — skomplikowane gatunki, których największe hity wymagają poznania zestawu  zagmatwany reguł, tutaj nie są wcale takie trudne. Co jakiś czas możemy napotkać podpowiedź co się z czym je — ba, w ustawieniach czeka nawet na nas legenda jak co działa w tamtejszym świecie, ale nie są to specjalnie trudne rzeczy. Wszystkie plansze są w pełni trójwymiarowe, a my za pomocą podstawowych gestów możemy nie tylko dowolnie je przybliżać i oddalać, ale także obracać.

Skakanie po komnatach i strategiczne dobieranie kart oraz ataków okazuje się być wyjątkowo przyjemne nawet dla tych, którzy na co dzień unikają takich klimatów. Największą wadą, jak i zaletą, Card Dungeon jest syndrom jeszcze jednej próby. Bo przecież tym razem uda nam się dojść dalej i pokonać wszystkich, którzy odważą się stanąć na naszej drodze. Warto również zaznaczyć, że choć gra działa zarówno na iPhone’ach jak i iPadach, na większych ekranach prezentuje się o wiele lepiej: przede wszystkim jest bardziej czytelna. Grę w wersji uniwersalnej można nabyć obecnie w premierowej, o połowę niższej, cenie, która wynosi 1,79 euro.

My zaś otrzymaliśmy od autorów zestaw kodów do rozdania. Tradycyjnie prosimy o komentarz ze wskazaniem który z nich wykorzystaliście; jeśli zaś nie wiecie jak ich użyć — zajrzyjcie do tego wpisu.

  1. 9WKA6R3TXRXX
  2. PKY94FAKHPFM
  3. EYXRYP3M74FX
  4. 3F9XR43KXWML
  5. TNRXNL3XMRHA
Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry