Cavefall to kolejny retro endless runner. Czy moda na osiem bitów kiedyś się skończy?

0

Cavefall

Spora część posiadaczy smartfonów to w głębi duszy nostalgicy. Z tego powodu (a może także przez cięcie kosztów?) moda na tworzenie gier i aplikacji w stylu retro nieustannie trwa. Całkiem niedawno, do grona nowych ośmiobitówek dołączyła nowa produkcja, mająca łączyć stare z nowoczesnym. Nazywa się Cavefall i wychodzi jej to cóż… bardzo różnie.

Cavefall to endless runner, gdzie wprawdzie się nie biegnie, ale za to nieustannie spada. Jak sama nazwa gry wskazuje, będziemy tu mieć do czynienia przede wszystkim z jaskiniami. A jak to w jaskiniach bywa, natrafić tam można na wyrwy, stalagmity czy głodne ludzkiej porażki nietoperze. Są one tutaj oczywistym wrogiem.

Cavefall

Gracz zostaje wprowadzony w świat przedstawiony w pierwszorzędny sposób. Ekipa, która stworzyła Cavefall dała radę po raz kolejny sprzedać odgrzewanego kotleta, jakim jest ośmiobitowa grafika. Nawet gdy po tylu podobnych produkcjach na piksele nie ma się ochoty już patrzeć, nie da się odmówić tej grze tego, że tu one zwyczajnie pasują. Cały design jest przygotowany kompleksowo i da się z nim bez większego problemu polubić.

Sama grafika jednak całej gry nie uratuje.

Cavefall mamy do dyspozycji tylko dwa pasy ruchu. Niestety, robi to ogromną różnicę. Tempo rozwoju akcji w tej grze jest okropnie ślamazarne. Ciężko spotkać drugi taki endless runner, gdzie przez prawie dziesięć sekund rozgrywki nic nie trzeba robić… Tymczasem tutaj bezczynność, szczególnie na początku każdego podejścia to coś, do czego się trzeba przyzwyczaić. Przez to gra nie porywa, a dość łatwo się do niej zniechęcić.

Deweloper stara się utrzymać przy sobie gracza kilkoma chwytami.

Po pierwsze, osiągnięcia. Cavefall jest połączone z systemowymi subkontami do gier, co gwarantuje masę wyzwań, za które zdobywa się nagrody. Po drugie, sklepik wewnątrz produkcji. Ulepszanie postaci niestety uzależnia. Jest to również furtka do mikropłatności, które na chwilę obecną nie przekraczają jednak 50 zł. Wirtualny pieniądz jednak nie jest na tyle trudny do zdobycia, aby posiłkować się prawdziwymi kartami kredytowymi.

Cavefall

Cavefall to propozycja raczej wyłącznie dla fanów retro produkcji. Nie ma ona do zaoferowania w zasadzie nic nowego w kwestii nieskończonego biegu, a przez różnie niedociągnięcia może nawet do siebie zniechęcać. Jeśli bylibyście zainteresowani tą produkcją, to pobierzecie ją za darmo na Androida i iOS.

Ocena autora

Ocena 3+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry