Celestine: ciężka zręcznościówka w samym środku Marsa

0

Celestine

Smartfony to podatny grunt na rozwój wszelkiego typu zręcznościówek. O ile dotykowy ekran zazwyczaj nie sprawdza się zbyt dobrze w przypadku bardzo rozbudowanych mechanicznie gier, o tyle w produkcje, w których stawia się na zręczność chyba najlepiej gra się właśnie na nim. Całe szczęście, ten potencjał widzą też deweloperzy. Jedną z produkcji, na które warto zwrócić uwagę jest Celestine – Mars Explorer, dostępne na Androida i iOS.

To spokojna, dość typowa zręcznościówka jakich na rynku wiele. Gracz ma za zadanie wykonywać misje, które głównie polegają na sprawnym przemieszczeniu się do mety. Oczywiście nie jest to zadanie trywialne. Nawet początkowe plansze w Celestine mogą sprawiać trudność mniej wprawionym palcom, jako że wymagają one ogromnej precyzji.

Celestine

Celestine wyróżnia się od innych produkcji, w których trzeba zgrabnie sunąć po planszach przede wszystkim swoją otoczką fabularną i graficzną. W tej produkcji gracz ma możliwość przemieszczać się po egzotycznych lokacjach na Marsie, latając w dobranym przez siebie kaftanie. Gdyby zabrać tę warstwę graficzną, z Celestine zapewne zostałoby coś w stylu niegdyś popularnych Najtrudniejszych Gier na Świecie. Profesjonalna kreska zdecydowanie nadaje tej produkcji charakteru.

To nie jest prosta gra – i dobrze

Jeśli chodzi o mechanikę, jest ona bardzo dopracowana. W Celestine steruje się wirtualnym joystickiem, który reaguje na konkretne gesty. Działa to świetnie, ale niestety takie rozwiązanie niesie za sobą pewne konsekwencje. Przede wszystkim, jest to gra zwyczajnie trudna.

Wprawdzie nie ma tutaj żadnego limitu czasowego, a po śmierci da się trafić do checkpointu, ale istnieje kilka innych haczyków. Na przykład taki, że w Celestine bohater ma tylko określoną ilość tlenu w butli. Po jej wykorzystaniu nie ma już powrotu.

Celestine

A tymczasem jest co robić. Oprócz tego, że już samo dotarcie do mety może się okazać problemem, dochodzi jeszcze kwestia wirtualnej waluty. Zbiera się ją na planszach, a potem wydaje w dedykowanym sklepie z ulepszeniami. Oczywiście szybszą metodą na wzbogacenie się jest użycie prawdziwego portfela. Mikropłatności osiągają w Celestine zawrotne kwoty, więc lepiej uważać, gdzie się klika.

Pewien niesmak zostawiają tu wszechobecne, bardzo nachalne reklamy. Da się ich jednak pozbyć, uiszczając opłatę kilku złotych. Jeśli macie zamiar w Celestine spędzić więcej czasu, do czego zachęcam – warto to rozważyć.

Do
góry