Nowy tydzień, nowe Google Chrome na Androida. Jakie nowości przygotowano tym razem?

0

Kwestia przeglądarek na Androida to temat niełatwy. W sklepie Google Play czekają na nas dziesiątki rozmaitych programów, z których każdy kusi czymś zupełnie innym. Firefox Rocket przyciąga wszechobecną prostotą i obietnicą oszczędności transferu. Microsoft Edge jest szybki i przyjemny dla oka. Dolphin i przeglądarka Samsunga nie przytłaczają setkami funkcji, ale działają tak sprawnie, że trudno przejść obok nich obojętnie. Google Chrome jest dla wielu użytkowników jedyną przeglądarką w telefonie — standardowa aplikacja, która działa więc… wielu użytkowników nie poszukuje głębiej. Dlatego fajnie widzieć w niej kolejne nowości i usprawnienia, które regularnie lądują w programie!

Chrome 62 — co nowego?

Na pierwszy rzut oka wielu z was dostrzeże zmiany związane z menu paska adresu. Ten stopniowo udostępniany jest kolejnym falom użytkowników w dolnej części ekranu, a ponadto co jakiś czas twórcy aplikacji kombinują z wyglądem elementów dookoła niego. W nowym Chrome wszystko stało się delikatniejsze, bardziej zaokrąglone — ponadto zniknęły także podpisy z dolnego paska z ikonkami. Wciąż jednak tajemnicą pozostaje to, dlaczego zmiany te nie dotyczą wszystkich użytkowników — i nie u każdego są one aktywowane, nawet w nowej wersji.

Nowy Chrome to także nowe API związane z połączeniem internetowym (Network Information API). Od teraz z poziomu przeglądarki możemy podejrzeć wszystkie podstawowe dane, m.in. typ połączenia (wifi, transfer danych itp.), ograniczenia, maksymalną wielkość pliku którą możemy pobrać etc. Więcej na ten temat znajdziecie na dedykowanej podstronie. Poza tym doczekaliśmy się także nowego API, które odpowiedzialne jest za łatwe pobieranie multimediów. Dzięki niemu twórcy mogą nagrywać materiały ze wskazanej części strony — do czego można to wykorzystać? Ot, chociażby do streamów przeglądarkowych gier! Nie da się ukryć, że mobilny Chrome staje się coraz potężniejszym narzędziem, ale… to chyba nikogo nie dziwi, biorąc pod uwagę coraz większy ruch mobilny, prawda?

Dla lwiej części użytkowników tak naprawdę widoczne będą wyłącznie te zmiany wizualne — jednak absolutnie nie można zapominać o tym, co twórcy zmajstrowali od wewnątrz. Nowe, użyteczne, API mają szansę niedługo zaprocentować nowymi rozwiązaniami i większą niż dotychczas wygodą korzystania z aplikacji — a przecież zyskuje na tym nikt inny, jak właśnie my — użytkownicy.

Chrome 62 jest już dostępne na platformie Google Play. Jeżeli wciąż do was nie dotarło, to możecie je zainstalować na własną odpowiedzialność, pobierając np. z APK Mirror.

Źródło

Do
góry