Jak będzie działał adblocker wbudowany w Google Chrome?

2

Google Chrome blokowanie reklam

Blokowanie reklam od zawsze pozostaje kwestią, o której bardzo dużo się dyskutuje. To dla wielu stron internetowych jedyna forma zarobku (tak, dla nas również!), dlatego normalnym jest, że ich twórcy walczą jak tylko mogą o to, aby ich użytkownicy wyłączali adblockery. Z drugiej strony użytkownicy często mają te same zarzuty: reklamy na 3/4 okna. Drażniące melodyjki, automatycznie odtwarzające się filmiki których nijak się nie da wyłączyć — bo każda próba kończy się otwarciem kilku dodatkowych okien. Dlatego już w lutym Google Chrome dorobi się funkcji automatycznego blokowania reklam z poziomu przeglądarki — ale spokojnie. Nie wszystkie je zablokuje, a zostającymi wyjątkami — mimo całego pakietu żartów na ten temat — nie zostaną wyłącznie te googlowskie.

Blokowanie reklam w Chrome już od 15 lutego!

Firma o nowej funkcji opowiada już od dłuższego czasu. Trwa okres, który zapewniono twórcom witryn na poprawienie ich www według schematu dobrych praktyk reklamowych. Oznacza to właśnie wspomniane nieznośne z punktu widzenia użytkownika. A do nich zaliczają się najrozmaitsze samograjki — czy to w formie filmów, czy samego audio w tle. A oprócz nich także ogromne, przypięte na siłę bannery, których nijak nie da się ruszyć. Oberwie się także planszom z odliczaniem, po którym to będzie można przejść do właściwej strony. Te nie mogą liczyć na pozytywną opinię od Koalicji dla Lepszych Reklam. A kiedy już zostanie im wystawiona zła ocena, cóż — muszą liczyć się z tym, że dosięgnie ich ręka automatycznego adblock który zadebiutuje w przeglądarce Google w lutym przyszłego roku.

To jedna z tych zmian, które naprawdę mnie cieszą. Bo oprócz tego że sam tworzę treści w sieci, jestem także jej stałym użytkownikiem — no i nie będę ukrywał, że właśnie te namolne reklamy na 3/4 ekranu są elementem, który potrafi mnie wyprowadzić z równowagi. Bo to już nie chodzi o same reklamy jako takie. Te na wielu stronach są coraz lepiej wpasowane w layout witryny, harmonijnie łącząc się z treścią. No i cóż, Google ma na tyle duży procent rynku, że może sobie pozwolić na dyktowanie warunków — czy się to komuś podoba, czy też nie. A ich autorski adblocker trafi do naszych przeglądarek Chrome już 15. lutego.

Źródło

Do
góry