Niezwykle relaksujące obracanie płytek. Connect to trochę jak gra w hydraulika, tyle że bez wody

0

Connect

Kojarzycie ten typ gier, gdzie trzeba odpowiednio odwracać płytki z rurami żeby ostatecznie mogła popłynąć nimi woda? W stworzonej przez polskie studio grze Connect jest bardzo podobnie. Główna różnica to to, że tu nie ma wody, a problem układania płytek potrafi się rozrosnąć do naprawdę sporych rozmiarów.

Connect łączy się nie rury, a kable. Mają one sięgać od źródła zasilania do lamp i ewentualnie dodatkowo oznaczonymi na planszy elementami. Zasady są na tyle intuicyjne i klarowne, że nie trzeba było ich tu nawet szczególnie tłumaczyć. Łatwo je załapać od razu.

Connect

To samo tyczy się mechaniki. W Connect da się grać stojąc w zatłoczonym autobusie, leżąc w łóżku czy siedząc przed stołem podczas obiadu. Do obracania kafelków wystarczy tu tylko stuknięcie palcem w ekran. Każdy taki ruch skutkuje obrotem płytki o dziewięćdziesiąt stopni w kierunku ruchu wskazówek zegara. Prościej już chyba być nie mogło.

Tego za to nie można powiedzieć o rozgrywce.

Connect zaskakuje bardzo różnorodnym poziomem trudności. Zazwyczaj mówi się tak w kontekście wielu gier logicznych, w których plansze po prostu stopniowo przechodzą z bardzo prostych do cięższych. Tu łatwe poziomy dość płynnie mieszają się z tymi trudniejszymi. Oczywiście po kilku minutach rozgrywki nie warto się tu spodziewać plansz, które da się przejść dwoma dotknięciami ekranu. Na gracza w Connect wciąż czeka wiele niespodzianek i utrudnień, jak na przykład teleporty czy przeszkody.

Connect

Mnie ta gra bardzo zrelaksowała. Sprzyja temu jej ogólny klimat, ale też pewne – wydawałoby się – drobnostki. Jedną z nich jest to, że Connect nie rozlicza gracza z ilości wykonanych ruchów. Nie jest ważny tu także czas, który przeznacza się na przejście danej planszy. Nawet jeśli zdarzy wam się, że na którymś poziomie utkniecie, to na taką okazję Connect przygotowało podpowiedzi. Ciężko więc tu odczuć jakąkolwiek presję, a delikatna oprawa graficzna powinna dodatkowo to wrażenie odprężenia potęgować.

Czar pryska w momencie pojawienia się pierwszej głośnej reklamy. Wyskakują one dość często, zwłaszcza gdy chce się powiększyć ilość wirtualnej waluty. Jest jednak na to proste rozwiązanie: kupno wersji premium tej gry, które wymaga jednorazowej opłaty w wysokości około dziesięciu złotych. Podstawowe wydanie Connect dostępne jest za darmo na urządzenia pod kontrolą Androida.

Do
góry