Crown — Nowy sposób na randkowanie od twórców Tindera

0

Tinder… aplikacja, która w pewien sposób zrewolucjonizowała świat matrymonialnych ogłoszeń zamieszczanych w sieci. Randkowanie z nieznajomymi poznanymi w internecie nabrało zupełnie innego charakteru odkąd świat zaczął bawić się w „matching” bazujący na przesunięciu palcem w lewo lub w prawo. Dla jednych, Tinder to realna szansa na znalezienie drugiej połówki, dla innych sposób na szybkie, niezobowiązujące relacje. I mimo że wiele osób traktuje Tinder z dużym dystansem, nie odmawiając sobie dwuznacznych komentarzy i krytyki tego narzędzia, nie da się ukryć, że aplikacja wciąż cieszy się dużym powodzeniem. Match Group czyli firma odpowiedzialna za stworzenie tego narzędzia musi jednak liczyć się z tym, że konkurencja nie śpi. Na rynku wciąż pojawiają się nowe startupy, które zainspirowane Tinderem, chcą zabrać dla siebie kawałek matrymonialnego tortu. I właśnie dlatego, Match Group wypuściło właśnie na rynek zupełnie nową aplikację. Tym razem, szukanie drugiej połówki połączone będzie z grywalizacją.

Jeśli wybór drugiej połówki na podstawie zdjęcia i szczątkowych informacji na jej temat jest dla was niczym więcej jak festiwalem próżności, proponuję od razu zrezygnować z dalszej lektury tego tekstu. Crown, bo tak nazywa się nowa aplikacja od twórców Tindera, to wciąż narzędzie, które działa właśnie na takiej zasadzie. Tym razem, nasze wybory mają być jednak nieco mniej przypadkowe…

Im dłużej szukasz, tym większa szansa, że nikogo nie znajdziesz. To tak zwane przeciążenie poznawcze. Szukanie jest naturalną cechą człowieka, cały czas chce znaleźć coś lepszego. A przy tylu alternatywach i możliwościach odnalezienia lepszych znajomych w onlinowym świecie, bardzo łatwo się od tego uzależnić. – Dr Helen Fisher, doradca firmy Match Group

W Crown, każdego dnia, w samo południe, aplikacja zaserwuje nam 16 różnych profili innych użytkowników aplikacji. Będą one wyświetlane w formie par z których zawsze możemy wybrać tylko jedną osobę. Tą metodą, dojdziemy do momentu w którym zostaną z nami tylko cztery konta. Na tym etapie odblokuje się czat na którym będziemy mogli rozpocząć rozmowę z osobami, które pozostały na naszej liście potencjalnych kandydatów do randki.

Match Group reklamuje nową aplikację jako alternatywę dla osób, którym nie do końca odpowiada masowe „matchowanie” na Tinderze. To jednak wciąż ten sam mechanizm bazujący na bardzo powierzchownych poszukiwaniach drugiej połówki. Użytkownicy Tindera na pewno zajrzą tu z ciekawości ale nie liczyłbym na to, że osoby z bardziej romantycznym podejściem do poszukiwań drugiej połówki znajdą tu coś dla siebie.

Aplikacja dostępna jest już na platformie iOS jednak póki co nie znajdziemy jej w polskim App Store. Twórcy Crown zapowiadają również wersję na Androida, która już niedługo ma trafić do Google Play. Gdy tylko aplikacja trafi do naszych smartfonów, damy znać jak bardzo różni się ona od Tindera.

Do
góry