Cubiline to prawdziwy Snake na miarę XXI wieku

1

header

To, jak wielką rewolucję przeszły gry mobilne na przełomie tego dziesięciolecia widać szczególnie we współczesnych przeróbkach produkcji z początku wieku. Kanciaste i bardzo proste mechanicznie gry ewoluowały w pełnoprawne, ogromne produkcje, które czasem nie odbiegają rozmachem od prawdziwych gier komputerowych. Dobrym przykładem na to jest Cubiline – trójwymiarowa wariacja na temat oryginalnego Snake’a sprzed ponad dekady.

Jako że często wracam pamięcią do kultowych gier, które swoją premierę miały kilka dobrych lat temu, próbowałam swoich sił w różnych odmianach węża. Poczynając od autorskich przeróbek Nokii, a kończąc na smartfonowych grach, nic jednak nie umywało się do oryginału. W szczególności te fanowskie produkcje ze sklepów z aplikacjami zawsze jakoś szybko się nudziły. Wygląda na to, że podkolorowanie rozgrywki nie zawsze jest rozwiązaniem.

To dlatego jestem mocno zaskoczona tym, jak dopracowaną i wciągającą produkcją jest Cubiline, którego inspiracja jest oczywista. Twórca gry umiejętnie dopasował trójwymiarową grafikę do tego klasycznego trybu rozgrywki, dodając coś od siebie. Tymi ulepszeniami są tutaj przede wszystkim kolorowe klocki, które należy zbierać. W zależności od ich wielkości i barwy, mają one bardzo różne właściwości. Inaczej również wygląda punktowanie, które podsumowywane jest na koniec tury. Gra oczywiście kończy się w momencie zjedzenia własnego ogona.

2x1

Wartym odnotowania aspektem w Cubiline jest możliwość personalizowania rozgrywki. Da się zmienić nie tylko szybkość poruszania się węża, ale też główną bryłę, wokół której się owija, czy inne, czysto estetyczne aspekty. Główną walutą są tutaj zarobione podczas gry punkty. Deweloper oddał do dyspozycji graczy również możliwość grania we dwójkę. Tego w klasycznym Snake też nie było.

Nad oprawą graficzną w Cubiline nie ma co się rozpisywać. Jest absolutnie przepiękna. Minimalistyczny design nie tylko świetnie wygląda, ale też dobrze komponuje się z charakterem gry. W końcu oryginalny Snake rozbudowanej grafiki również nie miał.

2x2

Możecie mi nie wierzyć, ale Cubiline naprawdę daje radę jako współczesna przeróbka klasycznego węża. Ta mimo wszystko prosta zręcznościówka też potrafi wciągnąć, a przy okazji nie wymaga zmiany telefonu na okaz sprzed dekady. Tę produkcję mogą pobrać na swoje urządzenia przenośne użytkownicy Androida, iOS oraz Windows Phone. Jest bezpłatna, ale kilka funkcji w środku wymaga drobnej opłaty.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry