Cytoid — Prosta ale i nietypowa gra rytmiczna

0

W ubiegłym tygodniu, przy okazji recenzji Beat Fever pisałem o tym, że zakup maty do tańczenia sprawił, że na nowo zacząłem odkrywać gry rytmiczne w Google Play i App Store. O ile wspomniana w poprzednim zdaniu gra oferowała współczesne przeboje EDM, opisywany wczoraj Rock Life to zbiór rockowej klasyki w dość specyficznych wersjach… Dziś, trafiłem na kolejny tytuł polegający na rytmicznym przebieraniu palcami po dotykowym ekranie smartfona. Tym razem jednak, wizualne rozwiązania są tu nieco inne niż w przypadku popularnych klonów Guitar Hero…

W odróżnieniu od konkurencyjnych tytułów, w tym przypadku trzymamy smartfon poziomo. Po ekranie, w górę i w dół, porusza się linia, która wyznacza nam tempo i odpowiednie momenty w których będziemy musieli klikać pojawiające się okręgi. Mają one różne kolory i różne zastosowanie. Czasami wystarczy zwykłe „tapnięcie”. Będą też takie kółka, które będzie trzeba przytrzymać lub przeciągnąć. Największym mankamentem tej gry jest to, że nie występuje tu żadna interakcja z okręgami. Żaden dźwięk nie zasygnalizuje trafienia. Możemy w ogóle ich nie klikać a utwór i tak będzie grał. Jedyny wyznacznik sukcesu to punkty i procentowy wskaźnik celności oraz combo.

Sporym uniedogodnieniem jest sposób wychodzenia z gry w trakcie trwania rundy. Klikałem wszystkie elementy ekranu, przytrzymywałem palec w różnych miejscach ale wszystko na nic. Dopiero wysunięcie menu powiadomień na iOS sprawiło, że po powrocie do gry, na ekranie wyświetlił się ekran pauzy. Z jego poziomu mogłem wrócić do rozgrywki lub przejść do menu.

Problematyczne jest również pobieranie nowych poziomów. Społeczność użytkowników gry cały czas tworzy kolejne „układy” spadających dźwięków, dopasowanych do określonych piosenek. Nie możemy ich jednak zaimportować bezpośrednio z poziomu Cytoid. Gracz musi wyjść do przeglądarki internetowej i dopiero w ten sposób pobrać nowe piosenki. Co gorsza, większość z nich charakteryzuje się tylko jednym, najczęściej wyjątkowo wysokim, poziomem trudności.

Mocno „roboczy” charakter Cytoid ma jednak swoje zalety. Z poziomu opcji, za pomocą sześciocyfrowych kodów możemywybrać dowolne kolory dla pojawiających się na ekranie okręgów symbolizujących określone dźwięki. Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to gra, którą określiłbym jako superdopracowaną od strony UX. Widać, że twórcy byli nastawieni bardziej na budowanie opensource’owej społeczności a nie dopieszczonego tytułu, który będzie zarabiał na reklamach. Coś za coś.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry