Czy macie Facebooka czy nie, aplikacje dzielą się z portalem danymi na wasz temat

1

O tym że inwigilacja w sieci jest na porządku dziennym — wiedzą już chyba wszyscy użytkownicy internetu. Ci bardziej świadomi sięgają po VPN, dbają o ustawienia prywatności, oddzielne hasła w każdym serwisie (bo przecież wyciek goni wyciek…) i inne szczegóły związane ze swoją obecnością online. Jednak nawet mimo tego trudno mówić o stuprocentowym bezpieczeństwie, tym bardziej, że… okazuje się, iż nie do końca wiemy, jak grają w tej kwestii najwięksi. Ostatnie informacje na temat zagrywek Facebooka nie napawają specjalnym optymizmem.

Facebook wie więcej, niż mogłoby się wydawać

Śledztwo przeprowadziła ekipa Privacy International. I o tym, że FB może mieć trochę informacji na temat użytkowników którzy nie korzystają z ich usług — mówi się nie od dziś. Jeżeli jednak wierzyć wynikom ostatniego śledztwa, to wyniki te… są po prostu przerażające — bo mowa tutaj o ogromnej skali.

facebook prywatnosc

Zobacz też: Nie zgadzasz się na brak kultury w sieci? Facebook w końcu wprowadza funkcję na którą czekasz!

Facebook dzięki swoim narzędziom biznesowym może zgarniać dane nie tylko w obrębie portalu, ale też poza nim. Twórcy aplikacji zaś, dzięki Facebook Software Development Kit (SDK) mogą samodzielnie przekazywać dane serwisowi. W praktyce więc mają do nich większy dostęp, niż mogłoby się wydawać — no ale też wiele zależy od tego, jak do tematu podchodzą twórcy aplikacji. A ci nie pozostają w tej sprawie do końca czyści — aż 61% z uwzględnionych w raporcie produktów zdecydowało się na podzielenie się danymi z Facebookiem tuż po uruchomieniu aplikacji. Co więcej: niektóre z platform wysyłają regularnie bardzo szczegółowe informacje na temat użytkowników — i to niezależnie od tego, czy są zalogowani w serwisie, czy nie. Czy mają tam konto, czy nie.

Zobacz też: Odchudzony gigant już wkrótce trafi na iPhone’a. Facebook Lite na iOS!

Przygotowany raport jest niezwykle szczegółowy i znajdziemy tam dziesiątki znanych i lubianych aplikacji — od My Fitness Pal, przez Duolingo, Shazam, Skyscanner, Spotify, na Yelpie kończąc. Jest tego od groma i wszystko, wraz z fachową analizą, można podejrzeć na stronie Privacy International — wszystko rozłożone na części pierwsze i podane z dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Wszystko też niezwykle przerażające, gdy się temu przyjrzeć z bliska i zastanowić, że tak naprawdę o ucieczkę z tego schematu zależności jest trudniej, niż komukolwiek mogłoby się wydawać…

Źródło

Do
góry