Daedalus Touch — wirtualne sterty dokumentów w przyjemnym edytorze tekstu

0

Zrzut ekranu 2014-07-21 o 07.20.10

Szkoła podstawowa, gimnazjum, wyższa, studia, a później jeszcze praca biurowa? Zakładam zatem, że wielokrotnie spotkaliście się z zestawem niebezpiecznie rosnących start dokumentów, które chcąc jakoś ujarzmić, układaliście je w mniejsze lub większe sterty. I to właśnie one były inspiracją dla twórców programu, którzy — jak sami piszą we wstępniaku zaimplementowanego samouczka — nie zamieścili tam plików ani folderów; Daedalus Touch bowiem składa się ze stert wirtualnych dokumentów. 

I choć może to brzmieć kreatywnie i fajnie, to w zasadzie niczym nie różni się to niczym od folderów, które zawierają pliki posegregowane tematycznie, alfabetycznie, czy jak nam się jeszcze na co dzień wymarzy — to zależy wyłącznie od naszego humoru, czy może raczej w przypadku pracy, potrzeb. No dobrze, co zatem oferuje aplikacja?

W gruncie rzeczy to nie mniej, nie więcej, a nowoczesny edytor tekstu. Jego interfejs w dużej mierze opiera się na zestawie standardowych gestów, którymi na co dzień posługują się użytkownicy mobilnych urządzeń: rozszczepiania palców (i vice versa), oraz przesunięciach w różnych kierunkach ekranu. Sam edytor zaś nie ma nawet funkcji formatowania tekstu, jednak autorzy tworząc klawiaturę do programu przemyśleli, dostęp do których funkcji warto ułatwić — i w ten sposób tuż nad standardowym QWERTY znalazły się przyciski automatycznie otwierające oraz zamykające cudzysłowy i nawiasy, a także tworzące przesunięcia, m-dash, ukośnik oraz dwukropek.

d

Wszystkie sterty dokumentów bez problemu możemy zsynchronizować z usługą iCloud, a co za tym idzie — bez większej gimnastyki kontynuować pracę z nimi już z poziomu komputera, za pośrednictwem aplikacji Ulysses III. Interfejs oraz design Daedalus Touch nie pozostawia wiele do życzenia — wszystko jest spójne i przemyślane tak, aby nie sposób się było tam pogubić. A jeśli już komuś miałoby się zdarzyć… to też nie ma szans, bowiem twórcy na starcie zarzucili nam pełnym zestawem tutoriali, które wprowadzają nas we wszystkie tajniki związane z użytkowaniem tegoż edytora tekstu.

Daedalus Touch tak naprawdę na tle konkurencji wyróżnia się głównie designem. Nie przeszkadza to jednak mu w byciu solidnie skrojonym edytorem tekstu, który za 0,99$ można nabyć (w wersji uniwersalnej) w AppStorze. Warto mieć jednak na uwadze, że zakupiona edycja nie jest jeszcze pełną — w ramach mikrotransakcji twórcy mamią dodatkowymi funkcjami: zaawansowanymi możliwościami eksportu dokumentów, czcionkami i skórkami, a także dostępem do większej ilości usług w ramach których możemy zsynchronizować dane. Cały ich zestaw został wyceniony na 3,99$.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry