Darkroom — Profesjonalna edycja zdjęć z poziomu smartfona

1

Dziś, App Store zaserwował mi poradnik… fotografowania zwierzaków z ciemnym futrem. Być może brzmi to dość absurdalnie, ale jako posiadacz czarnego kota o długiej sierści muszę przyznać, że robienie mu zdjęć stanowi pewnego rodzaju problem. Przy gorszym oświetleniu, na fotografiach, oprócz ciemnej plamy widać w zasadzie tylko oczy… Oprócz kilku porad dotyczących techniki fotografowania Apple poleciło mi aplikację Darkroom. Wymieniono ją jako jedno z lepszych narzędzi do edycji jasności i cieni. Postanowiłem więc sprawdzić to narzędzie w praktyce.

Mam wrażenie, że Darkroom to jedna z tych aplikacji mobilnych, które aspirują do miana profesjonalnych narzędzi do edycji zdjęć. Z ich strony internetowej można dowiedzieć się na przykład tego, że jest to najbardziej zaawansowane narzędzie tego typu dostępne na iOS. Nie da się ukryć, że liczba suwaków pozwalających manualnie zmieniać parametry zdjęć jest imponująca (szczególnie jeśli zdecydujemy się na płatną wersję aplikacji). Gotowe fotografie możemy eksportować w formatach JPEG, TIFF i PNG. Nie zabrakło też bezpośredniej możliwości importu zdjęć z aplikacji Halide, która uchodzi za najbardziej profesjonalne narzędzie do mobilnej fotografii jakie można obecnie znaleźć w App Store.

Oprócz tego, twórcy Darkroom przygotowali dla nas cały zestaw filtrów, które na pewno ucieszą wszystkich tych użytkowników, których wcale nie bawi manualna edycja parametrów zdjęć. Mamy tu do czynienia z bardzo „fotograficznym” podejściem do edycji zdjęć. Zestawy filtrów często bywają bardzo abstrakcyjne. Te, które dostarcza nam Darkroom nie zniekształcają naszych fotografii, ale wyciągają z nich to co najlepsze, bazując na różnych stylizacjach kolorystycznych. Na pokładzie nie zabrakło też narzędzia pozwalającego w szybki sposób dokadrować fotkę lub dodać do niej ramkę.

Niestety, okazuje się, że narzędzia, które polecało Apple dostępne są tylko po wykupieniu pełnej wersji aplikacji. Przyjdzie nam za nią zapłacić niespełna 50 złotych. W zamian otrzymamy edytor krzywych odpowiadających za poszczególne parametry zdjęcia. Jeśli zdarzało wam się kiedyś edytować fotografie w Photoshopie, na pewno wiecie o co chodzi. To te wykresy w postaci fal rozłożonych na kwadratowej siatce. Za pomocą takiego narzędzia możemy dopracować szczegóły fotografii związane z kontrastem, cieniami, jasnością lub barwami, które pojawią się na obrazku. Wykupując aplikację w wersji PRO otrzymamy również specjalny edytor kolorów oraz zestaw dodatkowych filtrów PREMIUM.

Po dzisiejszych zabawach z aplikacją Darkroom wiem już, że zostanie ona ze mną na dłużej. Obok takich tytułów jak mobilny Photoshop, Lightrooma albo VSCO jest to jeden z tych tytułów, które obowiązkowo powinny znaleźć się na pokładzie każdego kto często fotografuje smartfonem.

Do
góry