Dashlane mówi o „zabiciu haseł”. Rewolucja w kwestii bezpieczeństwa?

3

dashlane project mirror

O bezpieczeństwie w internecie mówi się coraz więcej — nie bez powodu. W końcu na serwerach rozmaitych firm i usług przechowujemy coraz więcej wrażliwych danych. A, jakkolwiek byśmy nie chcieli w to wierzyć, bezpieczeństwo online jest dość… dyskusyjne. W końcu co rusz słyszymy o jakiś włamaniach, kradzieży danych i innych nieprzyjemnościach. Dlatego mam nadzieję, że wszyscy wzięli kwestie bezpieczeństwa na poważnie i naprawdę zaczęli korzystać z unikalnych haseł dla każdej z usług, przy czym pomagają takie usługi jak, między innymi, 1Password czy Dashlane. Ci ostatni jednak chcą wprowadzić małą rewolucję i za kilka tygodni obiecuje zabić hasła, opowiadając o swoim najnowszym projekcie, która skrywa się pod nazwą Project Mirror.

Project Mirror od Dashlane ma być… mordercą haseł. I automatyzować żmudny proces

Dashlane jest na rynku już od wielu lat. Przez ten czas zmieniały się nie tylko realia i urządzenia z których na co dzień korzystamy, ale także programy i usługi. Dashlane na przestrzeni lat nie tylko wyładniał, ale też dorobił się całego pakietu intrygujących funkcji, z których użytkownicy zaczęli chętnie korzystać tuż po ich prezentacji. Ale na tym jeszcze nie koniec — firma cały czas kombinuje i pracuje nad nowościami, które nie tylko zapewnią nam większe bezpieczeństwo, ale też coraz więcej wygody. I takim rozwiązaniem ma być Project Mirror, łączący ze sobą zręcznie moduły Inbox Scan oraz Password Changer. 

Nowa opcja, Critical Account Recovery, pozwoli łatwo wybrać najcenniejsze z punktu widzenia użytkownika oraz najbardziej zagrożone atakami konta i zadbać o ich należytą ochronę. Potrzebnych jest raptem kilka sekund, aby zeskanować naszą skrzynkę i odnaleźć połączone z nią konta. Następnie już tylko parę stuknięć w ekran dzieli nas od wygenerowania dla zaznaczonej listy haseł i podmiany ich. Bo tak właśnie ma działać pierwszy z elementów Project Mirror!

Project Mirror chce zabić hasła jakie znamy

Dashlane już kilka razy udowodnili, że są dobrzy w tym, co robią. Dlatego też patrząc na prezentację najświeższej funkcji nad którą pracują — jestem zaintrygowany. Tak łatwo jeszcze nigdy nie było. Pytanie tylko z jak dużą bazą usług zadziała ich najnowsze rozwiązanie, no i czy ludzie faktycznie zechcą z takiej opcji skorzystać?

Źródło

Do
góry