Double Dragon IV — kultowa marka teraz dostępna także w wariancie mobilnym!

2

Double Dragon IV

Ostatnio wszyscy twórcy coraz chętniej sięgają po klasykę. Nie ma się co oszukiwać — nostalgia się super sprzedaje i raczej szybko się to nie zmieni. Seria Double Dragon lata świetności ma już dawno za sobą — mówimy przecież o przełomie lat 80 i 90 ubiegłego wieku. To wtedy wszyscy rzucili się na automaty z tą chodzoną bijatyką, a wersje na 8-bitową konsolkę Nintendo — choć nie należały do najlepszych — sprzedawały się jak świeże bułeczki i mimo wszystko trudno się było od nich oderwać. Po latach zmian właścicieli marka powróciła w formie Double Dragon IV, które najpierw zadebiutowało na konsolach i komputerach, a kilka tygodni później zawitało także na smartfony. Czy jest się z czego cieszyć?

Double Dragon IV: toporny potworek, ale i tak dałem się skusić

Już ściągając Double Dragon IV miałem podejrzenia, że to nie będzie najlepsza gra, z jaką będę miał w tym tygodniu styczność. Chodzone bijatyki to gry dynamiczne, które wymagają wygodnego sterowania — no a wirtualny kontroler zdecydowanie do nich nie należy. I choć sama zabawa, na wzór swoich NESowych poprzedników, nie jest specjalnie dynamiczna — to wyraźnie czuć tutaj jej ciężkość. Sprawy nie poprawia także zestaw sekwencji zręcznościowych, w których skaczemy po platformach. To przy nich najbardziej wychodzi na jaw ociężałość całej produkcji. I choć zmagania z napotykanymi wrogami mogą dawać od groma satysfakcji, to jednak sporo elementów po prostu marnie wypada w tej przenośnej formie.

Double Dragon IV

Nie tylko Story Mode

Oczywiście głównym trybem zabawy w Double Dragon IV jest klasyczne story, czyli przemierzanie przed siebie długich korytarzy, pokonywanie kolejnych napotkanych przeciwników, a ostatecznie także skakanie między platformami. Ale to jeszcze nie koniec, bowiem twórcy przygotowali dla nas także Tower Mode, w którym falami będziemy podejmować wyzwania pozbycia się kolejnych, coraz bardziej wymagających, przeciwników. Miły dodatek dla tych, którzy po głównym daniu wciąż jeszcze nie mają dość tej zabawy.

Double Dragon IV

Wizualnie gra ewidentnie nawiązuje do starych czasów — i robi to w naprawdę udany sposób. Muzyka także szybko wpada w ucho, jednak wspomniana ociężałość i niewygodne sterowanie są elementami, obok których trudno przejść obojętnie. Te najzwyczajniej w świecie drażnią i odbierają sporo przyjemności z tamtejszych zmagań. Double Dragon IV możecie jednak sprawdzić bez żadnych opłat — bo dopiero odblokowanie pełnej wersji gry jest płatne w ramach transakcji wewnątrz aplikacji (ok. 12 pln). Gra dostępna jest w App Store oraz na platformie Google Play w wersji uniwersalnej.

Ocena autora

Ocena 3
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
  • Mikołaj

    „zabawa(…)nie jest specjalnie dynamiczna(…)wychodzi na jaw ociężałość całej produkcji(…)
    sporo elementów po prostu marnie wypada w tej przenośnej formie.(…) wspomniana ociężałość i niewygodne sterowanie są elementami, obok których trudno przejść obojętnie. Te najzwyczajniej w świecie drażnią i odbierają sporo przyjemności z tamtejszych zmagań”

    pol recenzji to narzekanie a potem ocena końcowa 5 – WTF?

    • Kamil

      Panel zwariował. Już poprawione — miała być (i w końcu jest) 3. Na więcej ta gra nie zasługuje.

Do
góry