Dr. Mario World już dostępny, ale… nie w Polsce

0

Dr. Mario World — jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji ostatnich miesięcy na smartfony. Doskonały przykład marki japońskiego giganta, którego formuła doskonale sprawdzi się na smartfonach i tabletach bez zbędnego kombinowania i wprowadzania zmian z porównaniem do oryginału. A jako że firma coraz śmielej poczyna sobie na mobilkach, oczekiwania były ogromne. Ale cóż — wszystko wskazuje na to, że póki co będziemy musieli obejść się smakiem. Podobnie jak Dragalia Lost, to tytuł który nie trafia do polskich graczy. Dostępna od wczorajszego wieczora produkcja nie jest lokalnie dostępna ani w App Store, ani w Google Play.

Są zatem dwie opcje: albo uzbroić się w cierpliwość, czekać i mieć nadzieję, że któregoś pięknego dnia Nintendo zmieni zdanie, albo… wziąć sprawy w swoje ręce i cieszyć się grą już dziś! Tutaj, w zależności od platformy — sprawy też się mniej lub bardziej komplikują. O ile użytkownicy Androida mogą po prostu pobrać i zainstalować APK z zaufanego źródła (np. APK Mirror), o tyle na iOS pod nogi rzucanych jest nieco więcej przeszkód. Taka opcja nie wchodzi w grę, pozostaje zatem… założenie konta w kraju, gdzie Dr. Mario World jest dostępny — ot, chociażby w Niemczech czy Stanach Zjednoczonych. Jak założyć konto w iTunes bez karty podpowie wam krok po kroku przygotowany przez nas poradnik!

Niestety — pierwsze informacje serwowane przez graczy nie napawają optymizmem — a wręcz przeciwnie. Podobno spełniają się wszystkie największe obawy związane z agresywną monetyzacją i wszystkimi praktykami w mobilnych grach wideo, których gracze nie cierpią — ze zdecydowanie zbyt długim czekaniem na czele. Na szczęście gra doczekała się synchronizacji stanów zapisów gry z chmurą, co pozwala cieszyć się nią… niezależnie od urządzenia — przynajmniej tak długo, jak logując się skorzystamy z tych samych danych.

Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że gra okaże się hitem. To Mario na smartfony, Nintendo w tle — to po prostu nie może się nie udać. Mimo wszystko rozumiem rozgoryczenie i czekam na jej obecność także nad Wisłą. Póki co jednak — postaram się uruchomić ją na jednym z urządzeń okrężną drogą, by móc wyrobić sobie własne zdanie i podzielić się wkrótce pierwszymi wrażeniami z zabawy!

Do
góry