Skanowanie w Dropboxie nareszcie ma sens. Takie aktualizacje to złoto!

4

Mimo wejścia do chmury całego zestawu „dużych” graczy — w tym chociażby Apple i Microsoftu, to Dropbox wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością. Usługa ta jest z nami od wielu dobrych lat i — na dobrą sprawę — cały czas się rozwija i działa co rusz to lepiej. Delikatnie zmieniają się zasady i możliwości zarówno wersji webowej, przystosowanej do komputerów stacjonarnych, jak i tej która nas najbardziej interesuje: mobilnej. A ta, w wariancie na Androida, doczekała się właśnie fajnej aktualizacji, która dotychczas była nieusatysfakcjonowana opcjami skanowania dokumentów w Dropbox. Ważne nowości dotarły także do Dropbox Paper!

Dotychczas bez najmniejszego problemu mogliśmy w programie kombinować ze zdjęciami, jednak zabrakło tam jako-takiego trybu skanowania. Najnowsza wersja Dropboxa przynosi nareszcie cały szereg funkcji, które pozwolą sprawnie zeskanować wydruki, a w razie potrzeby także dociąć je do naszego widzimisię oraz obrócić, jeżeli coś jest nie tak. Nie zabrakło też możliwości skanowania całego szeregu grafik do jednego dokumentu PDF. Rzeczy, która przy takich działaniach od lat już jest standardem, a androidowy Dropbox wciąż był w tej kwestii w tyle. Dodam jeszcze, że użytkownicy biznesowych planów Dropbox mogą cieszyć się funkcją wyszukiwania słów kluczowych w skanach dokumentów.

Nowości zawitały także do programu Dropbox Paper. Niepozornie wyglądającego notatnika od Dropbox, który na pierwszy rzut oka może niczym specjalnym nie przekonuje, ale kiedy dałem mu szansę na dłużej — okazał się naprawdę ciekawym narzędziem. Szczególnie przy pracy w grupie. Sporym ograniczeniem w jego przypadku był jednak wymóg bycia podpiętym do sieci cały czas, gdy korzystaliśmy z aplikacji. I najświeższa aktualizacja Dropbox Paper znosi je, pozwalając na dalszą edycję pliku bez „wyrzucania” nas z niego. Po odzyskaniu łączności — zadba o stosowną synchronizację. Wspomnę jeszcze, że program dostał dodatkowe wsparcie dla dwudziestu nowych języków. Szczerze mówiąc, wciąż jestem w szoku że kazano nam aż tak długo czekać na funkcję, która w wielu konkurencyjnych produktach jest już od dawna standardem.

Jak widać Dropbox nieustannie stara się przeć ku nowemu. Ich usługa od wielu lat cieszy się doskonałą opinią — moim zdaniem, zresztą, całkiem zasłużenie. Praca nad kolejnymi narzędziami i udoskonalanie tych które oddano w nasze ręce trwa w najlepsze i niezwykle mnie to cieszy. Może w końcu będę mógł zrezygnować z kolejnych narzędzi?

Aktualizacje powinny być już dostępne na platformie Google Play (Dropbox, Dropbox Paper). Jeżeli jeszcze ich tam nie widzicie to, tradycyjnie, trzeba będzie wykazać się odrobiną cierpliwości.

Źródło

  • Czy skanowanie tekstu ze zdjęć dotyczy również darmowego planu taryfowego?

    • Kamil

      Tak, ale wyszukiwanie — tylko biznesowego.

  • Przemek

    Ktoś korzysta z tego? Mega na starcie 50 GB, Google Drive 15GB One Drive 100 GB a dropbox żałosne 2GB…

    • Kamil

      Ja korzystam. Dropbox to jedyna chmura z której korzystam i z 2GB mam zajęte niespełna 300mb. To dla mnie platforma do łatwego backupu dokumentów i synchronizacji między kilkoma urządzeniami, więcej tam nie trzymam, więc i więcej mi nie potrzeba :)

Do
góry