Dropbox: Paper wychodzi z bety i więcej atutów dla klientów biznesowych

1

dropbox

Dropbox to jedna z najchętniej wykorzystywanych usług do przechowywania plików w chmurze. Miliony użytkowników na całym świecie nie mogą się przecież mylić. Sam należę do grona ludzi, którzy z działania Dropboxa są naprawdę zadowoleni. Mimo że korzystam z niego od wielu dobrych lat, nie pomnę sytuacji, w której chmura utrudniałaby mi dostęp do plików czy inne przygody. A wręcz przeciwnie — dzięki archiwom usuniętych dokumentów pewnego felernego popołudnia odzyskałem jednym kliknięciem duuuuużo godzin pracy. Jak większość dzisiejszych usług — Dropbox również jest tworem żywym i zmienia się z… każdą aktualizacją. Co ciekawego przygotowano w najświeższej z nich?

Zacznijmy może od narzędzia, które od jakiegoś czasu było w wersji beta: Dropbox Paper. Konrad napisał o nim w minione wakacje wiele dobrego, bo to faktycznie znakomity sposób na współdzielenie i edytowanie dokumentów online. Owszem, podobne możliwości oferują nam Dokumenty Google czy te zgromadzone na dysku OneDrive. Dropbox w swoim Paper stworzył jednak na tyle prostą i intuicyjną usługę, że kto przyjrzy się jej bliżej prawdopodobnie zostanie tam na dłużej. W końcu w jednym ekosystemie żyje się lepiej! Program od teraz można pobrać w AppStorze oraz na platformie Google Play w wersji finalnej.

No dobrze, ale co z tymi klientami biznesowymi? Usługi dla nich wycenione zostały na 12 euro miesięcznie i oferują — poza standardowym udostępnianiem plików — 2TB miejsca, dwustopniowe uwierzytelnianie, dostęp przez API, 120-dniowe odzyskiwanie plików oraz najnowszy nabytek: inteligentną synchronizację. Więcej szczegółów na temat wszystkich planów biznesowych znajdziecie na oficjalnej stronie usługi.

Zatrzymajmy się jeszcze przez chwilę przy inteligentnej synchronizacji. To najświeższy nabytek kierowany do systemów stacjonarnych — od teraz program pozwoli synchronizować biznesowe konta z systemowymi plikami, jednak… nie wszystkie je będzie koniecznie pobierał. 2TB konta to kawał miejsca i często znajdują się tam pliki, których niekoniecznie potrzebujemy tu, już, od razu. Ale jeżeli to się zmieni — wystarczy, dosłownie, jedno kliknięcie z menu wyboru inteligentnej synchronizacji i wskazane pliki czy foldery znajdą się w całości na naszym dysku!

Doskonale pamiętam czasy, kiedy Dropbox był… naprawdę prostą i ubogą w funkcje usługą. Nie da się jednak ukryć, że serwis rozwija się z każdym miesiącem, co rusz oferując nam zestaw konkretnych nowości.

  • Przemek

    Szkoda, że nie daje nic więcej darmowo niż 2GB, śmiech na sali w porównaniu i innymi np onedrive, gdzie mam 105 GB free

Do
góry