Dynamic Keyboard — czy ktoś jeszcze potrzebuje nowej klawiatury na Androidzie?

6

dynamic keyboard

Temat klawiatur na Androida wydawał mi się już dawno temu zamknięty. Sam od lat używam sprawdzonego SwiftKey, który nieustannie jest rozwijany i rozumiemy się idealnie. Wiem, że istnieje także spore grono zwolenników Swype — i co jakiś czas kolejni twórcy próbują swoich sił w temacie — czasem w dość specyficzny sposób, jak autorzy Siine Shortcut Keys. Dynamic Keyboard proponuje zdecydowanie bardziej konserwatywne podejście, jednak jego jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia.

Tradycyjna klawiatura, a jednak nieco odmienna od tego, co proponuje Google w swoim standardowym rozwiązaniu. Gdzie zatem tkwi jej inność? W tytułowej dynamice — wraz z wklepywaniem kolejnych znaków, klawiatura automatycznie powiększa zestaw liter, co do którego ma podejrzenie, że możemy zechcieć z nich skorzystać w następnej kolejności — dzięki takiemu zabiegowi o wiele łatwiej będzie w nie wcelować także na mniejszych ekranach smartfonów, a jednocześnie pozwoli to nieco usprawnić proces pisania na ekranie dotykowym.

dynamic

Testowałem darmową wersję aplikacji — i od razu zaznaczę, że to w pełni funkcjonalny program, w którym dostęp do kilku sekcji jest co prawda zablokowany, jednak związane są one głównie z ustawieniami i personalizacją Dynamic Keyboard. I cóż mogę powiedzieć — nie należę do grona miłośników klikania w ekrany dotykowe, o wiele lepiej czuję się z fizycznymi przyciskami pod ręką. Ale szczerze mówiąc, przy pisaniu kilku linijek tekstu niespecjalnie zauważyłem różnicę w „trafności” z porównaniem do stockowego rozwiązania znanego mi z Androida 4+. W aplikacji dostępnych jest kilka layoutów klawiatury (od QWERTY, przez QWERTZ, Cyrlicę, na bułgarskim BDS kończąc), jednak z perspektywy Polaka to wciąż za mało. Nie uwzględniają one bowiem potrzeby… używanych w naszym języku „ogonków”. Działania autokorekty, którą miałem stale uruchomioną, specjalnie nie zauważyłem, natomiast albo nie wiem jak tego poprawnie używać, albo na testowanym przeze mnie urządzeniu w ogóle nie chwytała funkcja związana z usuwaniem wklepanego ostatnio wyrazu za pomocą przesunięcia palcem w lewą stronę ekranu. Kolejna sprawa to design aplikacji — ja rozumiem, że korzystam z darmowego produktu i nie odblokowuję pełnej wersji, gdzie można samodzielnie dostosowywać wielkość, kształt, a nawet ostrość krawędzi przycisków. W testowanej wersji całość prezentowała się wręcz tragicznie — była poszarpana i najzwyczajniej w świecie nieestetyczna.

Wykupienie pełnej wersji gwarantuje zestaw dodatkowych opcji, wśród których znalazły się m.in.: wspomniana zabawa designem, opcja uruchomienia wibracji czy dostosowanie animacji. Za tę przyjdzie zapłacić w Google Play 2,99 zł, podstawową zaś — jak już pisałem — można pobrać bez żadnych opłat. Dla mnie projektowi jeszcze duuuuużo brakuje, by mógł konkurować z liderami rynku, ale kto wie — może za kilka miesięcy uda mu się mnie jeszcze zaskoczyć?

trojkaqrcode (11)  Google Play

Do
góry