Dzielenie się muzyką w Messengerze stanie się łatwiejsze niż kiedykolwiek

0

Z ogromną nostalgią wspominam czasy, kiedy instalowało się specjalne wtyczki do komunikatorów, które w ich statusach automatycznie pokazywały czego słuchamy w Winampie i zestawie innych popularnych wówczas programów. Później nadeszły czasy Last.fm i śledzenie tego stało się jeszcze łatwiejsze — łącznie z całym zestawem statystyk. Po latach nawet z dzieleniem się ulubionymi utworami nie ma większych problemów. Od kiedy na salony wkroczył YouTube, coraz trudniej jest wskazać muzykę, której nie znajdziemy w tamtejszej bibliotece. A muzyczne serwisy streamingowe ułatwiły cały proces jeszcze bardziej — choć wiem, że niektórym trudno uwierzyć w to, że dało się jeszcze bardziej. Ale tak, dało się — i teraz facebookowy Messenger chciałby uprzyjemnić cały ten proces!

Firma pracuje właśnie nad większą integracją zewnętrznych usług ze swoim komunikatorem. I na pierwszy rzut poszły dwa wielkie serwisy streamingowe: Spotify oraz Apple Music. Już niebawem użytkownicy czatu będą mogli nie opuszczając programu przeczesać biblioteki platformy i w mgnieniu oka podzielić się odnośnikami do utworów. Uczestnicy rozmowy zaś z poziomu tego samego okna przesłuchają zaś 30-sekundowe zajawki wysłanych przez rozmówców piosenek. Aby móc przesłuchać całą piosenkę, niezbędne będzie przejście do „pełnej” aplikacji. Tak będą działać nowości w połączeniu ze Spotify, nie wiadomo jednak jak zadziała to w przypadku Apple Music. Czy twórcy postawią na analogiczne rozwiązania, czy zaoferują coś więcej? A może odrobinę mniej?

Takie wzajemne wsparcie może okazać się naprawdę ciekawą i — co ważne — wygodną sprawą. Niestety wciąż nieść będzie za sobą wiele ograniczeń, których nie uświadczymy w przypadku wspomnianego YouTube. Tam każdy po otrzymaniu linka może bez mrugnięcia okiem odtworzyć materiał. Tutaj mówimy wyłącznie o próbkach i konieczności bycia subskrybentem jednej z usług, by móc z tego korzystać w prawdziwie wygodnej formie. Kuszącą jednak wydaje się być opcja wyszukiwania bez opuszczania Messengera. Pytanie tylko jak często rozmawiamy o muzyce, by takie rozwiązania naprawdę znacząco wpłynęły na płynność naszej pracy?

Z Messengera, o ile w ogóle, korzystam prawdziwie od święta — za dużego użytku zatem z tej funkcji nie zrobię. Otwieranie się na kolejne platformy i solidnie zaprojektowane integracje mogą okazać się wkrótce na wagę złota i dobrze widzieć, że twórcy myślą o tym już teraz. Kolejne pytanie które się rodzi to czy Apple MusicSpotify dostaną w tej kwestii wyłączność, czy kolejne z firm będą musiały po prostu odrobinę dłużej zaczekać na swoją kolej?

Źródło

Do
góry