Electro Rush — Kultowy Pong, tym razem w 3D

0

Zrzut ekranu 2015-04-15 o 13.35.02

Nie wiem jak wy, ale ilekroć jestem nad morzem, w górach lub w innym centrum wypoczynkowej sielanki, nie mogę odmówić sobie partyjki cymbergaja. Dziś mam dla was grę, która prawdopodobnie była inspirowana zarówno cymbergajem, jak i kultowym Pongiem. Innowacja polega na tym, że tym razem, piłeczkę będziemy odbijać w pełnym trójwymiarze. I nagle, okazuje się, że nie jest to już takie proste…

Zrzut ekranu 2015-04-15 o 13.35.10

Przez ponad tysiąc lat, potężny Alcord był niezwyciężonym mistrzem Electro Rush. Kimkolwiek jest tajemnicza postać, na samym początku gry, rzuca nam wyzwanie. Podobno tylko my możemy go pokonać. Takimi informacjami zaczyna się futurystyczna zręcznościówka Electro Rush, którą miałem dziś przyjemność poznać. Dorabianie fabuły do całej rozgrywki jest nieco na siłę, ponieważ żaden element rozgrywki nie jest związany z historią Alcorda, więc naprawdę nie wiem, po co na początku gry, pojawia się informacja o przeciwniku, którego nigdy nie zobaczymy…

Sama rozgrywka naprawdę przypadła mi do gustu. Oprawa graficzna, przypomina nieco film TRON. Są neonowe światła, elektroniczna muzyka i ogólny klimat science-fiction. Cały plac gry widzimy z perspektywy pierwszej osoby, którą umieszczono w wielkim boksie. Przypomina to nieco boisko do squasha. Po naszej stronie oraz po stronie przeciwnika, na skrajnych ścianach naszej planszy, poruszają się dwa celowniki. Między nimi odbija się piłka. Kiedy kulka zbliża się w naszą stronę, musimy odpowiednio ustawić celownik i nie pozwolić aby piłka dotknęła ściany. Niby zwykły Pong, jednak w trójwymiarze, cała rozgrywka zdecydowanie zyskuje.

Zrzut ekranu 2015-04-15 o 13.35.15

Z poziomu menu głównego, możemy przenieść się do menu ulepszeń. Z tego poziomu możemy zarządzać naszą paletką oraz piłkami. W przypadku tej pierwszej możemy modyfikować podkręcanie kulki, czas reakcji, wielkość platformy, ilość żyć, tarcze oraz ilość zasobów, jakie zdobywamy w poszczególnych rundach. Jeśli chodzi o piłki, możemy kupować nowe modele lub ulepszać te, w których posiadanie weszliśmy wcześniej.

Zrzut ekranu 2015-04-15 o 13.35.21

W grze zabrakło niestety trybu dla dwóch graczy. Myślę, że tytuł sprawdziłby się znacznie lepiej, gdyby gracz otrzymał możliwość połączenia się z innymi przez Bluetooth lub Wi-Fi. Takie rozwiązanie na pewno ułatwiłoby życie na nudnych lekcjach lub wykładach. Mimo wszystko, jeśli lubicie nowoczesne wariacje na temat Ponga, ten tytuł, na pewno warto przetestować.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry