Endel to inteligentna aplikacja, która muzykę do nauki dobierze pod użytkownika

1

Endel

Twórcy aplikacji Endel twierdzą, że jest ona świetnym, a w zasadzie nawet lepszym zamiennikiem playlist na różne okazje czy narzędzi, generujących biały szum. Jak to działa? Cóż, podobno… inteligentnie.

Endel ma dopasowywać emitowane dźwięki w zależności od nastroju użytkownika oraz tego, co zamierza on robić. Program oferuje melodie, pomagające w skupieniu się czy relaksie, ale także sprzyjające aktywności fizycznej albo w sam raz do snu. Nie są to rzecz jasna cztery piosenki, używane zamiennie od wybranego trybu. Aplikacja ma ich trochę w zanadrzu, więc dostępne w Endel melodie nie powinny się szybko nudzić.

Endel

Ta wspomniana wcześniej inteligencja ma się przede wszystkim objawiać tym, że Endel uczy się nawyków użytkownika. Do aplikacji da się podpiąć zewnętrzne narzędzia. To oznacza, że Endel może chociażby czerpać dane z systemowego programu do monitorowania zdrowia. To jednak nie wszystko – podpinając pod tę aplikację na przykład GPS, dostaje się playlistę dopasowaną do… pogody.

Wszystko to jest pięknie upakowane.

Endel urzeka szczegółami. Przykładowo: przełączając się pomiędzy trybami, muzyka nie zmienia się nagle. Zostaje ona najpierw wyciszona, a potem wzmocniona tak, aby przejście było płynne. Aplikacja obfituje też w piękne animacje i przejścia. Przy włączonej muzyce na ekranie blokady rysują się współgrające z melodią kształty, na które aż chce się patrzeć. To coś podobnego, co pewnie kojarzycie z Windows Movie Player z początku tego wieku, tyle że dużo, dużo ładniejsze.

Można mieć jednak obawy co do tego, czy warto takiej aplikacji udostępniać tyle danych. Na szczęście zgoda na podłączanie lokalizacji czy czujnika ruchu do Endel nie jest obligatoryjna. Warto jednak zwrócić uwagę na inną kwestię, jaką jest tutaj monetaryzacja tego programu.

Endel

Endel nie jest aplikacją darmową. Można ją pobrać za darmo, jednak trzeba być świadomym, ze jest to wersja testowa. No właśnie: ta świadomość to klucz. Da się korzystać z tego programu nie zakładając żadnego konta, ale jest to, mogłoby się wydawać, celowo utrudnione. W sklepach z aplikacjami można znaleźć opinie niezadowolonych użytkowników, którym Endel „sam” włączył subskrypcję.

Nie jest ona, swoją drogą, przesadnie droga, ale i tak cena jest moim zdaniem zbyt wygórowana jak na polski rynek. 25 zł miesięcznie w najtańszej opcji za dedykowane playlisty to sporo, ale tu faktycznie stoi za tym wysoka jakość.

Do
góry