Eras of Alchemy — stwórz Ziemię od nowa

0

Tematu apokalipsy unikam jak ognia, żeby się niepotrzebnie nie nakręcać. Nie lubię filmów katastroficznych, książek, również gry na urządzenia mobilne nie do końca mnie przekonują. Tym razem jednak, trochę przez przypadek, postanowiłam się skusić na produkcję o takiej właśnie tematyce, lecz tylko dlatego, że zrzuty ekranu w Google Play wyglądały bardzo obiecująco. Owszem, Eras of Alchemy jest grą, która ma coś w sobie, jednak jej tematyka skutecznie mnie odstrasza na dłuższą metę. Lecz jeśli wy lubicie biologiczne łamigłówki, to zdecydowanie ją rekomenduję.

Gra przedstawia rzeczywistość w niedalekiej przyszłości, bo już w roku 2018. Ziemia staje się celem roju wielkich meteorytów, z których jeden czyni to samo, co stało się za czasów dinozaurów. Wiele lat później, gdy planeta ponownie zaczyna stawać na nogi, pojawia się H.E.R.A., czyli w skrócie kobieta alchemik. Jej zadaniem jest pomóc nam, ludziom, w odbudowaniu ziemskiej fauny, a jej czarodziejskie możliwości opierają się na sztuce ważenia eliksirów. H.E.R.A. ma ze sobą maszynę, dzięki której możemy łączyć ze sobą gatunki, które (na razie!) w naturalnym środowisku raczej średnio czują do siebie miętę.

Krok po kroku alchemiczka wprowadza nas w arkana zabawy, a po przejściu interaktywnego tutorialu sami możemy zająć się odtwarzaniem populacji. Oczywiście zaczynamy od samego początku, czyli od ameb i prostych skorupiaków, lecz z każdym kolejnym nowym gatunkiem sami otwieramy sobie nowe możliwości. Przesuwając ekran w górę znajdziemy listę stworzeń, które musimy „wyprodukować”. Te kolorowe to już istniejący przedstawiciele fauny, czarne są przedstawicielami gatunku, którego nadal nie odkryliśmy. Stukając palcem w te ostatnie możemy co nieco się o nich dowiedzieć: kto był ich przodkiem, jakie mają cechy lub w jakim środowisku. Wykupienie wskazówek kosztuje nas wirtualne pieniądze, jednak gdy już je mamy, łatwiej nam będzie osobniki utworzyć.

Eras of Alchemy to gra pełna biologicznych ciekawostek. Można doszukiwać się w niej aspektów edukacyjnych, lecz nie jestem pewna, jak dokładnie twórcy sprawdzali historię ewolucji podczas produkcji gry, więc radzę mimo wszystko uważać na haczyki. Sama rozgrywka jest nieco nudna, lecz prosta i niewymagająca. Z czasem, gdy stworzeń będzie już więcej, ilość możliwości ich krzyżowania proporcjonalnie wzrośnie, więc i poziom zabawy będzie znacznie wyższy. Niestety spokojną scenerię burzą krzykliwe paski reklamowe, więc jeśli chcecie oddać urządzenie w ręce dzieci, to miejcie je na oku.

Aplikacja dostępna jest na wszystkie trzy wiodące systemy operacyjne (w sklepie Microsoftu produkcja jest płatna).

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry