Wkrótce Facebook powie nam, jak wiele czasu przy nim spędzamy

0

Nie jest żadną tajemnicą, że Facebook dla wielu jest ogromnym pożeraczem czasu. Jeżeli nie przewijanie strony głównej, to przeglądanie profili znajomych, grup, fanpejdżów… właściwie aktywności tam nie brakuje — że już o komunikatorze nawet nie wspomnę. Nie jestem do końca przekonany, czy ludzie chcą wiedzieć takie rzeczy, ale może porządna paczka statystyk uświadomi im, że te niewinne przerwy na najpopularniejszy portal społecznościowy z roku na rok przekształcają się w coraz większą część ich życia. A wszystko wskazuje na to, że niebawem każdy będzie miał do niej banalnie prosty dostęp.

Statystyki na Facebooku powiedzą, ile czasu spędziliśmy przeglądając platformę

Rewelacje te pochodzą od Jane Manchun Wong, która nie pierwszy raz dość intensywnie zaczęła przekopywać się przez kod aplikacji. Na swoim koncie ma m.in. przyłapanie całego pakietu zmian na Instagramie, a teraz trafiła na ślady informacji o zakładce Twój czas na Facebooku. Podgląd tego jak rzekomo będzie wyglądać nowa funkcja można zobaczyć na poniższych zrzutach:

Jak widać — poza spisem minutowym (który, obawiam się, w dłuższej perspektywie może automatycznie przekształcić się w godzinowy), znalazło się tam także miejsce dla konfiguracji komunikatów. Polegać one prawdopodobnie będą na informowaniu użytkownika o tym, że ustalony przez niego samego limit czasu został przekroczony. Brzmi to dość obiecująco, chociaż… patrząc na to, w jakiej sytuacji w ostatnich miesiącach znajduje się Facebook — wydaje mi się, że taka opcja to bardziej konieczność, niż faktycznie dobra wola. Tym bardziej, że analogiczne funkcje w swoich całych systemach zapowiedziały ostatnio Google oraz Apple (zobacz: Kontrola rodzicielska w iOS 12? Apple znalazło na to świetny sposób!).

Na tę chwilę nie wiemy kiedy możemy spodziewać się implementacji tego rozwiązania na Facebooku, jednak redakcji Tech Crunch udało się potwierdzić, że faktycznie opcja ta jest w przygotowaniu. Najbardziej mimo wszystko intryguje mnie to jak bardzo będzie ona wyeksponowaną a platformie. A może, podobnie jak ustawienia prywatności, na wiele miesięcy będzie zakopana dość głęboko pod zastępem komunikatów, przebicie się przez które wcale nie będzie należało do najprostszych? Czas pokaże — ale szczerze mówiąc, już teraz nie mogę się jej doczekać. Głównie po to, by zobaczyć, czy faktycznie użytkownicy portalu będą w stanie choć trochę ograniczyć czas, który przy nim spędzają.

Źródło: Tech Crunch

Do
góry